Precyzja to nasza filozofia. Polska – nowy rozdział

Precyzja to nasza filozofia. Polska – nowy rozdział NIPPON BEARING
Paweł Kruk
8.6.2026

Mamoru Yoshida trafił do Europy z polecenia prezesa japońskiej centrali ‒ jako inżynier z ponad siedemnastoletnim stażem technicznym, który nigdy nie planował kariery w sprzedaży ani zarządzaniu. Dziś, jako Dyrektor NB Europe B.V., wdraża strategię, która ma uczynić z NIPPON BEARING ‒ marki z blisko 90-letnią tradycją ‒ realną siłę na polskim rynku przemysłowym. Z Mamoru Yoshidą rozmawiał Paweł Kruk, redaktor naczelny marki medialnej MM Magazyn Przemysłowy.

Pionierzy prowadnic 

Paweł Kruk: NIPPON BEARING został założony w 1939 r. ‒ to blisko 90 lat inżynierskiego dziedzictwa. Który moment w historii firmy uważa Pan za kluczowy ‒ ten, który ukształtował NB takim, jakim jest dziś?

Powiązane firmy

NB Europe B.V.

Mamoru Yoshida: Zaczęliśmy jako firma metalurgiczna. Prawdziwy przełom nastąpił w latach sześćdziesiątych, kiedy NB opracował i wprowadził na rynek tuleję toczną kulkową ‒ produkt, którego w tamtym czasie nie oferował żaden inny producent na świecie. To był pionierski krok, realizowany w całości w Japonii ‒ od projektu, przez prototyp, po finalny wyrób. Ta tuleja do dziś pozostaje w naszym portfolio i nadal produkujemy ją w Japonii. Dysponujemy najszerszą na rynku gamą tulei tocznych ‒ w różnych rozmiarach, o różnych parametrach i konfiguracjach. Właśnie z tego jesteśmy najbardziej dumni i to stanowi fundament naszej tożsamości technicznej.

P.K.: NB jest kojarzony z precyzją i jakością w systemach prowadzenia liniowego. Jak wytłumaczyłby Pan „różnicę NB” polskiemu inżynierowi lub menedżerowi zakupów, który styka się z Waszą marką po raz pierwszy?

M.Y.: Zależy mi przede wszystkim na tym, żeby dotrzeć bezpośrednio do działów konstrukcyjnych i inżynierskich polskich firm ‒ nie tylko przez dystrybutorów, ale osobiście, z naszą wiedzą i doświadczeniem. Od 1939 r. gromadzimy kompetencje, które pozwalają nam pomóc inżynierowi dobrać właściwy produkt do konkretnej aplikacji. To nie jest sprzedaż katalogowa ‒ to inżynieria stosowana. Doskonałym przykładem jest branża urządzeń medycznych: wymagania są tu wyjątkowo rygorystyczne, certyfikaty i homologacje, w tym wymagania FDA, są standardem, a margines błędu bliski zeru. W takich zastosowaniach wyprzedzamy konkurencję. Precyzja nie jest dla nas wartością marketingową ‒ to fundament każdej decyzji konstruktorskiej.

Inżynier w świecie biznesu

P.K.: Dołączył Pan do NIPPON BEARING w 2001 r. jako inżynier projektant. Przez ponad dwie dekady przeszedł Pan drogę od pracy technicznej w Japonii do kierowania oddziałem europejskim. Czego ta droga Pana nauczyła?

M.Y.: To była droga, której nigdy nie planowałem. Przez siedemnaście lat byłem inżynierem ‒ każdego dnia liczyłem, projektowałem, optymalizowałem. To był mój świat. Kiedy prezes zaproponował mi przeniesienie do Europy, był to skok ‒ nie tylko geograficzny, ale przede wszystkim mentalny. W 2018 r. przyjechałem do Holandii jako wsparcie techniczne. To był dopiero początek. Stopniowo uczyłem się rzeczywistości biznesowej ‒ zupełnie innej niż inżynierski warsztat, do którego byłem przyzwyczajony. W 2025 r. zostałem mianowany dyrektorem. Z perspektywy czasu rozumiem, że moje techniczne korzenie są w tej roli ogromną przewagą ‒ potrafię rozmawiać z klientem językiem inżyniera, nie tylko handlowca. I to, jak sądzę, buduje zaufanie szybciej niż jakikolwiek argument sprzedażowy.

Czas na reformy

P.K.: Przed wywiadem wspomniał Pan o potrzebie „reform, nie tylko usprawnień”. To odważna deklaracja ze strony firmy z tak długą tradycją. Co się za tym kryje?

M.Y.: Przez dziesięciolecia działaliśmy według sprawdzonych schematów i to przynosiło efekty. Ale rynek zmienił się radykalnie. Konkurencja z Azji stała się agresywna, a dotychczasowe podejście ‒ ewolucja zamiast rewolucji ‒ przestało wystarczać. W 2022 r., wraz z nowym prezesem centrali, podjęliśmy decyzję o głębokich zmianach. Nie chodzi o drobne korekty procesów, ale o zmianę sposobu myślenia o całej organizacji ‒ strukturze, komunikacji, obecności rynkowej. Polska jest jednym z owoców tej nowej strategii. Nie mogliśmy już sobie pozwolić na luksus powolnego wzrostu.

Dlaczego Polska?

P.K.: NB Europe B.V. działa z Holandii od 2002 r. Dlaczego bezpośrednia obecność w Polsce pojawiła się dopiero w 2026 r.?

M.Y.: Szczerze? Powinniśmy to zrobić wcześniej. Polska to duży, dynamicznie rozwijający się rynek przemysłowy, który od lat sygnalizował zapotrzebowanie na produkty o wysokiej precyzji. Mieliśmy tu dystrybutorów od ponad piętnastu lat ‒ i to była dobra baza. Ale dystrybutor to dystrybutor. My chcemy czegoś więcej: bezpośredniego kontaktu z inżynierami, wsparcia na etapie projektowania, obecności tam, gdzie zapadają decyzje techniczne. Dlatego zatrudniliśmy własnych doradców techniczno-handlowych w Polsce, a otwarcie oddziału jest wyraźnym sygnałem: jesteśmy tu na poważnie i na długo.

P.K.: Przed wejściem na rynek pojawiał się wątek zbieżności polskiej kultury biznesowej z filozofią NB. Co Pan przez to rozumie?

M.Y.: Polskie środowisko inżynierskie jest bezpośrednie i konkretne. Oczekiwania są jasno formułowane, pytania techniczne ‒ precyzyjne. To bliskie japońskiemu podejściu do komunikacji. Nie lubimy niedopowiedzeń ‒ ani my, ani, jak obserwuję, polscy partnerzy. Widzimy też wyraźny wzrost wymagań jakościowych ze strony polskich klientów i projektantów. Coraz częściej na pierwszym miejscu stoi nie cena,  ale trwałość, niezawodność i wsparcie techniczne. To jest właśnie ten moment, w którym NB może wnieść realną wartość.

P.K.: Które branże i sektory w Polsce uważa Pan za priorytetowe dla produktów NB?

M.Y.: Widzimy duży potencjał wszędzie tam, gdzie precyzja jest warunkiem koniecznym, a nie opcjonalnym. Automatyka i robotyka ‒ w tym systemy autonomiczne i aplikacje związane ze sztuczną inteligencją ‒ to kierunek, w którym Polska dynamicznie rośnie. Urządzenia medyczne to kolejny priorytet ‒ wymagania są tu wyjątkowo wysokie, a polskie firmy z tej branży coraz śmielej wchodzą na rynki międzynarodowe. Branża optyczna ‒ lasery, układy pomiarowe, precyzyjna mechanika ‒ to obszar, gdzie nasze komponenty mają naturalne zastosowanie. I oczywiście przemysł ciężki i obróbka metali, które są silnym fundamentem polskiej gospodarki. Obserwujemy też, że coraz więcej międzynarodowych korporacji wybiera Polskę jako miejsce nowych inwestycji ‒ a to generuje popyt na komponenty najwyższej klasy.

Walczymy wiedzą, nie ceną

P.K.: Chińskie i tajwańskie produkty są już obecne na polskim rynku, często w atrakcyjnych cenach. Jak NB zamierza konkurować?

M.Y.: To wyzwanie, z którym mierzymy się nie tylko w Polsce, ale w całej Europie ‒ i nie zamierzam udawać, że go nie ma. Azjatycka konkurencja cenowa jest realna. Ale nasze doświadczenie pokazuje, że inżynierowie i menedżerowie, którzy raz przekalkulują całkowity koszt eksploatacji ‒ nie tylko cenę zakupu, ale trwałość, awaryjność, koszty serwisu i przestojów produkcji ‒ bardzo często wracają do NB. Dlatego inwestujemy w obecność techniczną: organizujemy szkolenia dla biur projektowych i konstruktorów, wychodzimy do klientów z konkretnymi obliczeniami i demonstracjami produktów. Nie walczymy ceną. Walczymy wiedzą, kompetencją, jakością i doświadczeniem.

P.K.: Czego mogą oczekiwać polscy klienci i partnerzy od nowego oddziału w praktyce ‒ jeśli chodzi o dostępność produktów, wsparcie techniczne i czas reakcji?

M.Y.: Mamy w Polsce doradców technicznych / inżynierów sprzedaży, którzy aktywnie poruszają się po rynku i mogą dotrzeć do klientów w całym kraju. Mamy biuro, do którego zapraszamy inżynierów i projektantów na szkolenia ‒ zarówno produktowe, jak i aplikacyjne. Ale kluczową przewagą jest bezpośredni kontakt z centralą w Japonii. Nie jesteśmy pośrednikiem ‒ jesteśmy producentem. Każde zapytanie techniczne, każde niestandardowe wymaganie, każda potrzeba modyfikacji produktu trafia bezpośrednio do naszych inżynierów w Japonii. Mam z nimi kontakt codziennie. To radykalnie skraca czas odpowiedzi i eliminuje nieporozumienia wynikające z pośrednictwa. A jeśli standardowy produkt nie spełnia wymagań aplikacji ‒ rozmawiamy o dostosowaniu. Jesteśmy na tyle elastyczni, na ile pozwala fizyka i inżynieria.

Komunikacja jako fundament

P.K.: Na koniec ‒ pytanie osobiste. Po ponad ćwierć wieku w NIPPON BEARING, co wciąż Pana napędza?

M.Y.: To, co daje mi energię każdego dnia, to kontakt z ludźmi. Przez lata myślałem, że jestem przede wszystkim inżynierem ‒ że mój świat to równania, obliczenia, parametry. Europa zmieniła jednak moje myślenie. Nauczyłem się, że w biznesie ‒ nawet tak technicznym jak nasz ‒ najważniejsza jest relacja. Kiedy klient przychodzi z problemem i razem znajdujemy rozwiązanie, kiedy produkt zaprojektowany dekady temu w Japonii działa doskonale w polskiej maszynie ‒ to jest właśnie ta satysfakcja, której szukam. Komunikacja, zaufanie, wspólny sukces. To jest moje paliwo.

O firmie

NB Europe B.V. to europejski oddział japońskiego producenta NIPPON BEARING CO., LTD. ‒ firmy z blisko 90-letnią tradycją w dziedzinie precyzyjnych systemów prowadzenia liniowego. Siedziba europejskiego oddziału mieści się w Hoofddorp w Holandii, skąd firma obsługuje rynki europejskie od 2002 r. W 2026 r. NB oficjalnie otworzyło oddział w Polsce, uruchamiając bezpośrednią sieć sprzedaży i wsparcia technicznego dla polskich klientów przemysłowych. 

Kontakt w Polsce: 

Rafał Drobnik 
Inżynier sprzedaży
tel. +48 505 799 004

Krzysztof Olszak 
Inżynier sprzedaży
tel. +48 665 587 050

www.nbeurope.com

Materiał redakcyjny przygotowany na zlecenie klienta

NB Europe B.V.

NB Europe B.V.

Nippon Bearing (NB) jest japońskim producentem precyzyjnych komponentów oraz systemów ruchu liniowego. Firma istnieje od 1939 r. i jest pionierem technologii ruchu liniowego, ciesząc się zaufaniem klientów na całym świecie. Siedziba i cała produkcja NB znajdują się w Ojiya, w prefekturze Niigata w Japonii, co zapewnia jakość zgodną z japońskimi standardami. Firma rozwija sprzedaż międzynarodową poprzez sieć handlową i wsparcie techniczne – europejski oddział NB znajduje się w Holandii, gdzie działa dział wsparcia technicznego i zaplecze magazynowo-logistyczne. Systemy ruchu liniowego NB wykorzystują elementy toczne (kulki lub rolki), zapewniając płynny ruch, wysoką sztywność i precyzję pozycjonowania. Produkty firmy – tuleje liniowe, prowadnice liniowe oraz prowadnice rolkowe krzyżowe – znajdują zastosowanie w przemyśle półprzewodnikowym, automatyce przemysłowej, urządzeniach optycznych, aparaturze medycznej oraz maszynach wymagających najwyższej precyzji ruchu.

OFERTA FIRMY

  • TOPBALL – łożyska liniowe nowej generacji do wymagających aplikacji przemysłowych
  • SLIDE WAY – precyzyjne prowadnice rolkowe z systemem antypoślizgowym STUDROLLER
  • GONIO – precyzyjnie szlifowane prowadnice do pracy po łuku
  • BALL SPLINE i ROTARY BALL SPLINE – prowadzenie liniowe z wałkiem wielowypustowym, przenoszeniem momentu i możliwością obrotu w jednym elemencie
  • Łożyska liniowe kulkowe w systemie metrycznym i calowym (w tym STROKE BUSCH)
  • Moduły liniowe i stoły pozycjonujące do automatyki i maszyn CNC
  • Wałki precyzyjne, akcesoria montażowe oraz produkcja łożysk liniowych według rysunku klienta

Profil Firmy

NB Europe B.V.