Normy w lakiernictwie. Utrudniają czy pomagają?

Normy w lakiernictwie. Utrudniają czy pomagają? Multichem

W lakiernictwie przemysłowym normy są obecne niemal wszędzie. Dotyczą bezpieczeństwa pracy, przygotowania powierzchni, przyczepności powłok, ochrony antykorozyjnej, a także samej produkcji i wprowadzania materiałów lakierniczych do obrotu. Dla jednych są niezbędnym punktem odniesienia. Dla innych – zbiorem wymagań, które komplikują codzienną pracę.

Czy rzeczywiście tak jest? Czy normy ograniczają, czy raczej pomagają uporządkować proces i uniknąć kosztownych błędów?

W roku, w którym Multichem obchodzi 30-lecie działalności, to pytanie nabiera szczególnego znaczenia. Przez trzy dekady zmieniły się produkty, technologie, wymagania klientów i sposoby prowadzenia procesów lakierniczych. Podczas Automechaniki Frankfurt 2026 firma pokaże kolejny etap tego rozwoju – coraz silniejsze przejście od pojedynczych produktów w stronę kompletnych systemów, w których powtarzalność, kontrola procesu i jasno określone standardy odgrywają kluczową rolę.

Po co właściwie są normy?

W najbardziej podstawowym znaczeniu norma jest ustaloną, ogólnie przyjętą zasadą. W technice oznacza natomiast dokument, który standaryzuje sposób prowadzenia określonych działań, pomiarów czy procesów.

I właśnie ta standaryzacja jest najważniejsza.

Bez niej każdy producent, wykonawca czy klient mógłby inaczej interpretować takie pojęcia jak przygotowanie powierzchni, przyczepność powłoki czy odporność antykorozyjna. W praktyce bardzo utrudniałoby to ocenę jakości i porównywanie rozwiązań.

Jeżeli wykonawca mówi, że przed lakierowaniem „piaskuje” konstrukcję, sama ta informacja niewiele nam mówi. Dopiero odniesienie do konkretnego standardu przygotowania powierzchni – na przykład stopnia Sa 2½ – pozwala określić, czego rzeczywiście możemy oczekiwać.

Norma tworzy więc wspólny język pomiędzy producentem materiału, wykonawcą, inwestorem i kontrolą jakości.

Najważniejsze normy w lakiernictwie przemysłowym

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych odniesień w ochronie antykorozyjnej jest ISO 12944, dotycząca ochrony konstrukcji stalowych za pomocą systemów malarskich.

W praktyce lakierniczej istotne są również normy dotyczące kontroli przyczepności, między innymi:

  • ISO 2409 – metoda siatki nacięć, 
  • ISO 4624 – badanie przyczepności metodą odrywania, tzw. pull-off. 

Z kolei seria norm ISO 8501 odnosi się do przygotowania powierzchni stalowych przed nakładaniem farb i produktów pokrewnych.

Osobną grupę tworzą przepisy dotyczące składu, bezpieczeństwa i możliwości wprowadzania materiałów chemicznych na rynek europejski, w tym wymagania wynikające z REACH.

Nie są to więc dokumenty oderwane od codziennej pracy. W wielu przypadkach bezpośrednio określają sposób przygotowania powierzchni, wykonania aplikacji, kontroli jakości czy bezpiecznego użytkowania produktu.

Multichem

Jednolite zasady ograniczają pole do interpretacji

Jedną z największych zalet norm jest możliwość obiektywnego porównania różnych rozwiązań.

Na rynku można spotkać wiele produktów określanych jako „podkład antykorozyjny”. Sama nazwa nie mówi jednak, jaką ochronę rzeczywiście zapewnia produkt ani w jakich warunkach może być stosowany.

Znacznie bardziej wartościowe jest pytanie: w jakim systemie produkt został przebadany, według jakiego standardu i dla jakiej kategorii korozyjności?

Podobnie jest z określeniem „system zgodny z C5”. Sama kategoria C5 mówi o środowisku korozyjnym, ale nie definiuje jeszcze pełnej trwałości systemu. W praktyce ogromna jest różnica pomiędzy rozwiązaniem zaprojektowanym dla krótszego okresu trwałości a systemem klasy VH, przeznaczonym do znacznie dłuższej eksploatacji.

Norma nie zwalnia więc z myślenia. Przeciwnie — pozwala zadawać bardziej precyzyjne pytania.

Spełnić normę to nie wszystko

Błędem byłoby jednak traktowanie norm jako jedynego kryterium doboru technologii.

System lakierniczy powinien spełniać wymagania techniczne, ale jednocześnie musi być efektywny ekonomicznie i procesowo.

Znaczenie mają między innymi:

  • liczba warstw, 
  • wymagana grubość powłoki, 
  • czas aplikacji, 
  • czas schnięcia, 
  • konieczność wygrzewania, 
  • zużycie materiału, 
  • możliwości istniejącej linii lakierniczej, 
  • oczekiwana wydajność produkcji. 

Dwa systemy mogą zapewniać wymaganą ochronę, ale jeden z nich będzie wymagał trzech warstw i długiego procesu suszenia, a drugi pozwoli osiągnąć ten sam rezultat szybciej i przy niższym zużyciu materiału.

Dlatego samo pytanie: „czy system spełnia normę?” to za mało.

Lepsze brzmi: czy spełnia wymagania w najbardziej efektywny sposób dla konkretnego procesu produkcyjnego?

 

Multichem

Nie zawsze więcej znaczy lepiej

Podobnie należy podchodzić do grubości powłoki.

Intuicyjnie mogłoby się wydawać, że im grubsza warstwa, tym lepsza ochrona. W praktyce nadmierna grubość oznacza często większe zużycie materiału, dłuższy proces aplikacji i wyższe koszty – bez proporcjonalnej poprawy właściwości zabezpieczenia.

Nowoczesne systemy lakiernicze mogą zapewniać bardzo wysoką odporność przy zoptymalizowanych grubościach warstw. Jeżeli producent posiada odpowiednie badania potwierdzające skuteczność systemu przy określonej grubości, warto uwzględnić te dane już na etapie projektowania procesu.

Jeżeli wymagany poziom zabezpieczenia można osiągnąć przy 120 μm, nakładanie 200 μm tylko dlatego, że „zawsze tak robiliśmy”, nie musi oznaczać wyższej jakości. Może natomiast oznaczać wyższy koszt.

Najpierw cel, potem norma

Przed doborem systemu warto odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań:

  • Gdzie element będzie pracował?
  • Na jakie warunki będzie narażony?
  • Jakiej trwałości oczekujemy?
  • Jakim wyposażeniem dysponujemy?
  • Jak wygląda proces produkcyjny?
  • Jakich parametrów oczekuje klient?

Dopiero wtedy należy dobrać odpowiednie wymagania i technologię.

Jeżeli element będzie użytkowany wewnątrz ogrzewanego budynku, projektowanie bardzo rozbudowanego zabezpieczenia antykorozyjnego może być nieuzasadnione. Z kolei element przeznaczony do eksploatacji w agresywnym środowisku wymaga już zupełnie innego podejścia.

Norma powinna więc być narzędziem pomagającym dobrać rozwiązanie do celu, a nie celem samym w sobie.

Multichem

30 lat doświadczenia i coraz bardziej systemowe podejście

Rozwój lakiernictwa w ostatnich trzech dekadach dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniło się znaczenie standaryzacji. Dziś od dostawcy oczekuje się już nie tylko odpowiedniego produktu, ale również wiedzy, dokumentacji technicznej, badań, doradztwa i pomocy w zoptymalizowaniu całego procesu.

To kierunek, który Multichem chce mocno podkreślić również podczas Automechaniki Frankfurt 2026, obchodząc jednocześnie 30 lat działalności. Firma rozwija się od producenta materiałów w stronę partnera systemowego, łączącego technologię powłok, know-how i wsparcie procesowe.

Bo właśnie systemowe podejście pozwala odpowiedzieć nie tylko na pytanie, czy rozwiązanie jest zgodne z normą, ale przede wszystkim: czy jest właściwe dla danej aplikacji, bezpieczne, powtarzalne i ekonomicznie uzasadnione.

Normy pomagają – jeśli korzystamy z nich świadomie

Normy w lakiernictwie przemysłowym są potrzebne. Tworzą wspólny język, pozwalają porównywać technologie, definiują wymagania i zmniejszają ryzyko nieporozumień między dostawcą, wykonawcą i klientem.

Nie powinny jednak zastępować wiedzy technicznej ani analizy konkretnego procesu.

Najlepsze rozwiązanie nie zawsze jest tym, które „robi najwięcej”. Jest nim to, które spełnia wymagania przy optymalnym wykorzystaniu materiału, czasu i możliwości produkcyjnych.

Dlatego warto korzystać z norm jak z drogowskazu – świadomie, w połączeniu z badaniami, dokumentacją techniczną i doświadczeniem specjalistów.

Bo w nowoczesnym lakiernictwie liczy się nie tylko zgodność z wymaganiami.

Liczy się cały proces i pewność, że został zaprojektowany właściwie.

Autor artykułu: Karol Polechoński

Artykuł sponsorowany Multichem

Multichem Sp. z o.o.

Multichem Sp. z o.o.

Profil Firmy

Multichem Sp. z o.o.