UPS jak polisa ubezpieczeniowa ‒ zasilanie awaryjne jako inwestycja, nie koszt

UPS jak polisa ubezpieczeniowa ‒ zasilanie jako inwestycja Raven Media
Paweł Kruk
30.6.2026

Firmy skrupulatnie analizują zakup maszyny, linii produkcyjnej, systemu automatyki ‒ i zapominają o zasilaniu. Janetta Sałek, dyrektorka marketingu i członkini zarządu Ever Power Systems, mówi o tym bez ogródek: brak ochrony systemów UPS (Uninterruptible Power Supply ‒ systemy zasilania awaryjnego) kosztuje znacznie więcej niż ich wdrożenie. I nie tylko w chwili blackoutu. W sieciach elektrycznych dzieje się coś, czego ludzkie oko nie widzi, a co potrafi zatrzymać całą produkcję. Rozmowa przeprowadzona podczas MM STUDIO na targach ITM Industry Europe 2026.

Świadomość rośnie ‒ ale nadal za wolno

Ever Power Systems działa na rynku zasilania gwarantowanego od ponad 35 lat. Firma jest w 100% polskim producentem systemów UPS ‒ od doboru i projektu, przez produkcję, po serwis i wsparcie inżynierskie. To właśnie wieloletnia obserwacja rynku daje Janetcie Sałek wgląd w to, jak polskie przedsiębiorstwa podchodzą do kwestii ochrony zasilania. Obraz jest niejednorodny.

‒ Świadomość zdecydowanie rośnie, zwłaszcza w firmach związanych z automatyką, robotyką, systemami SCADA (Supervisory Control and Data Acquisition ‒ systemy nadzoru i sterowania) czy rozbudowaną infrastrukturą teleinformatyczną ‒ mówi Sałek. ‒ Ale nadal spotykamy się z sytuacją, w której firma szczegółowo analizuje zakup maszyny czy całej linii technologicznej, a o stabilności zasilania zapomina.

Konsekwencje bywają poważne. Zasilanie, traktowane jako oczywistość, trafia na koniec listy priorytetów projektowych ‒ albo nie trafia wcale. I wtedy firmy uczą się na własnych błędach.

Ile naprawdę kosztuje godzina przestoju?

Pytanie o cenę nieplanowanego przestoju w zautomatyzowanym zakładzie nie ma jednej odpowiedzi. Zależy od branży, skali produkcji i charakteru procesu. Ale mechanizm jest zawsze podobny ‒ i zawsze bardziej złożony, niż się wydaje.

‒ Ten koszt to wartość produktów, które nie zostaną wytworzone, straty materiałowe, postoje pracowników, uszkodzenia sterowników, konieczność restartów maszyn ‒ wylicza Janetta Sałek. ‒ I kary, jeśli produkt nie dotrze do odbiorcy w terminie.

Osobną kwestią, którą Sałek podkreśla szczególnie, są zjawiska niewidoczne gołym okiem. Blackouty to tylko jeden z problemów ‒ i wcale nie najczęstszy.

‒ W sieciach elektrycznych występują mikrozaniki i zapady napięcia ‒ coś, co dla ludzkiego oka jest niezauważalne. Światło nie musi zgasnąć, a maszyna może zostać zatrzymana ‒ wyjaśnia. ‒ Automatyka reaguje na te zakłócenia w sposób, którego wielu operatorów się nie spodziewa.

To właśnie przed tymi niewidocznymi zakłóceniami UPS chroni w pierwszej kolejności.

Rozmowa w MM Studio z firmą Ever podczas targów ITM 2026 Raven Media

Co chronić ‒ całą halę czy wybrane punkty?

Na pytanie, czy UPS powinien zabezpieczać całą halę produkcyjną, czy tylko wybrane elementy, Janetta Sałek odpowiada bez wahania: to zależy od tego, co jest naprawdę krytyczne.

‒ Zastanówmy się, jakie procesy w firmie wymagają ciągłości zasilania i szybkiego powrotu do pracy ‒ mówi. ‒ Wszędzie tam, gdzie są sterowniki, automatyka, serwery, panele sterownicze ‒ wszędzie tam, gdzie utrata zasilania może spowodować utratę danych produkcyjnych ‒ to są obszary wymagające ochrony.

Ever dobiera zakres zabezpieczenia na podstawie audytu i szczegółowego wywiadu z klientem. Efektem może być ochrona całego obiektu ‒ jak w przypadku prywatnej kliniki ‒ albo selektywne zabezpieczenie infrastruktury krytycznej.

‒ Oceniamy, czy zasadne jest zabezpieczenie całości hali produkcyjnej, czy wystarczy ochrona kluczowych urządzeń, żeby procesy sprawnie funkcjonowały ‒ podsumowuje dyrektor marketingu firmy Ever.

UPS, który zarabia ‒ kompensacja mocy biernej

Większość decydentów patrzy na UPS wyłącznie przez pryzmat wydatku na zakup. Sałek wskazuje argument, który zmienia perspektywę ‒ i który przemawia bezpośrednio do dyrektora finansowego.

Systemy UPS Ever, w szczególności model UPS EVER Powerline Green 33 PRO, oferują kompensację mocy biernej ‒ zarówno urządzeń podłączonych do zasilacza, jak i własnej mocy biernej samego urządzenia.

‒ To jedyny taki model w Polsce ‒ podkreśla Janetta Sałek. ‒ Moc bierna to pozycja, za którą firma musi płacić w rachunku za energię. UPS ją eliminuje.

W połączeniu z ochroną przed przestojami i uszkodzeniami sprzętu inwestycja w UPS przestaje wyglądać jak obciążenie finansowe.

‒ Nie patrzymy na nią przez pryzmat kosztów zakupu, lecz przez pryzmat tego, ile możemy zaoszczędzić, nie dopuszczając do sytuacji kryzysowych ‒ mówi Sałek. ‒ I do tego dochodzi jeszcze ten dodatkowy bonus w postaci eliminacji opłat za energię bierną.

‒ UPS jest trochę jak polisa ubezpieczeniowa. Kiedy nic się nie dzieje, można powiedzieć: straciliśmy, bo zapłaciliśmy i nic się nie wydarzyło. Ale pytanie brzmi: ile kosztuje sytuacja, gdy nastąpi uszkodzenie linii produkcyjnej albo awaria sterowników?

Rozmowa w MM Studio z firmą Ever podczas targów ITM 2026 Raven Media

Polska technologia jako przewaga

Przy zakupie urządzenia technicznego kraj producenta rzadko bywa głównym argumentem. Przy infrastrukturze krytycznej ‒ może mieć realne znaczenie.

Ever projektuje i produkuje swoje systemy w Poznaniu, z komponentów w znacznej mierze krajowych. Własne oprogramowanie PowerSoft do zarządzania UPS-ami powstało w Polsce i pozostaje w Polsce ‒ dane nie opuszczają sieci klienta.

‒ Żadne informacje kluczowe z firmy za pośrednictwem oprogramowania do zarządzania UPS-em nie trafiają poza granicę ‒ mówi Janetta Sałek. ‒ Wszystko zostaje wewnątrz, u nas w Polsce.

Do tego dochodzą inżynierowie dostępni na miejscu, polska dokumentacja i bezpośredni kontakt ze specjalistą ‒ bez automatycznych systemów obsługi i wielodniowych kolejek do supportu.

‒ Jesteśmy na miejscu, jeździmy do klientów, robimy pomiary, dobieramy rozwiązania ‒ wylicza Sałek. ‒ I jesteśmy do dyspozycji, kiedy firma już eksploatuje nasze rozwiązanie.

W środowisku, w którym awaria zasilania oznacza zatrzymanie produkcji, czas reakcji serwisu liczy się tak samo jak parametry techniczne.

UPS jako element ekosystemu ‒ nie osobne urządzenie

Jak będzie wyglądać zasilanie awaryjne w nowoczesnym zakładzie za kilka lat? Sałek nie ma wątpliwości co do kierunku.

‒ Nie możemy rozpatrywać zasilania gwarantowanego jako czegoś odrębnego ‒ mówi. ‒ Wszystkie procesy w firmie bazują na energii. UPS-y powinny stanowić integralną część całego ekosystemu energetycznego przedsiębiorstwa.

Coraz silniejsza integracja systemów produkcyjnych, rosnąca zależność od ciągłości danych i komunikacji, rozwój inteligentnych sieci energetycznych ‒ to wszystko sprawia, że UPS przestaje być skrzynką awaryjną gdzieś w rogu serwerowni. Staje się elementem infrastruktury, bez której nowoczesna fabryka po prostu nie działa.

Materiał powstał na podstawie wywiadu przeprowadzonego w MM STUDIO podczas targów ITM Industry Europe 2026 w Poznaniu.

Galeria artykułu

O Autorze

Paweł Kruk

Paweł Kruk jest dyrektorem zarządzającym Raven Media oraz redaktorem naczelnym marek medialnych MM Magazyn Przemysłowy, elektrotechnikAUTOMATYK, autoEXPERT. Z blisko 30-letnim doświadczeniem w branży medialnej, specjalizuje się w tematyce przemysłowej i motoryzacyjnej. Łączy doświadczenie menedżerskie z praktyczną znajomością wyzwań, przed jakimi stoją firmy z tych sektorów.

Tagi artykułu

MM Magazyn Przemysłowy 5–6/2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę