Rynek aluminium: trudne czasy, ale dobre perspektywy

Rynek aluminium: trudne czasy, ale dobre perspektywy Pixabay – rualuminas

Wyjątkowo lekkie, a jednocześnie wytrzymałe. Łatwe w obróbce i w odlewaniu. Odporne na korozję, dobrze przewodzi ciepło i prąd. Do tego nie ma problemów z jego dostępnością. Patrząc przez pryzmat zbioru takich właściwości, nie powinno nikogo dziwić, że aluminium jest dziś bardzo pożądanym materiałem, po który sięgają bardzo różnorodne gałęzie przemysłu. Dlatego też nawet poważne wstrząsy (pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie, kryzys energetyczny) na dłuższą metę nie powinny zahamować rozwoju tego sektora rynku.

Aluminium należy dziś do najczęściej wykorzystywanych metali w przemyśle. Możemy je spotkać w motoryzacji, budownictwie, branży opakowaniowej, maszynowej czy dóbr powszechnego użytku. Ponadto właściwości tego metalu czynią z niego idealny materiał w okresie transformacji energetycznej. Dlatego też to od koniunktury głównie w tych gałęziach przemysłu w dużej mierze zależy obecna sytuacja na rynku aluminium. I choć w ostatnich kilku latach, mówiąc kolokwialnie, sporo się działo, globalny rynek aluminium jednak utrzymuje jak na razie trend w zrostowy.

W zeszłym roku światowa produkcja aluminium pierwotnego wyniosła 67 243 tys. t, co było wynikiem o niecałe 3% wyższym niż rok wcześniej (65 325 tys. t). Najlepiej wzrost tego sektora rynku widać jednak w nieco dłuższej perspektywie: w 2000 r. wyprodukowano 24 657 tys. t tego surowca, a w 2010 r. już o ponad 70% więcej, tj. 42 353 tys. t. Przez kolejną dekadę produkcja aluminium pierwotnego wzrosła o ponad 50%. W obecnym stuleciu tylko dwukrotnie (w 2009 i 2019 r.) byliśmy świadkami spadku rocznej produkcji aluminium, co potwierdza mocne i długofalowe zainteresowanie tym metalem.

wykres produkcja aluminium pierwotnego w latach 2015-2021
Globalna produkcja aluminium pierwotnego (mln t); źródło: International Aluminium Institut
Reklama

Motorem napędowym tego trendu niewątpliwie są obecnie branża motoryzacyjna i energetyczna. Rosnące inwestycje w rozwój elektromobilności i ograniczenie zużycia spalania wymusza na producentach samochodów m.in. obniżanie ich masy, do czego aluminium nadaje się idealnie. Z kolei transformacja energetyczna napędza inwestycje w infrastrukturę związaną z odnawialnymi źródłami energii, co także przekłada się bezpośrednio na wzrost popytu na aluminium.

Według szacunków Statista globalne zużycie aluminium będzie rosło do końca obecnej dekady średnio każdego roku o 2,6%. W efekcie rocznie na całym świecie będziemy zużywać łącznie już ok. 80 mln t aluminium.

Chińska dominacja na rynku aluminium

Podobnie jak w przypadku wielu innych surowców Chiny są obecnie światowym liderem, jeśli chodzi o produkcję, jak i zużycie aluminium. W 2021 r. w tym państwie wyprodukowano aż 38,8 mln t aluminium pierwotnego. To prawie 58% światowej produkcji tego metalu. A mogło być jeszcze więcej, jednak od pewnego czasu Chiny prowadzą politykę ograniczania swoich mocy produkcyjnych.

wykres produkcja aluminium pierwotnego według regionów w latach 2020-2021
Globalna produkcja aluminium pierwotnego (mln t); źródło: International Aluminium Institut

W efekcie chińska gospodarka jest obecnie również największym importerem aluminium. Tylko w 2020 r. wolumen sprowadzonego do Państwa Środka aluminium (rdr) wzrósł aż czterokrotnie. Patrząc przez pryzmat utrzymującego się deficytu aluminium, w którym także przodują Chiny, można się spodziewać, że w najbliższych latach chiński import będzie w dalszym ciągu rósł.

Europa wyhamowuje

Zeszłoroczne ożywienie gospodarcze miało się przełożyć także na wzrost produkcji aluminium w Europie. Przez wiele miesięcy wiele na to wskazywało (prognozy stowarzyszenia European Aluminium mówiły o wzroście produkcji nawet na poziomie 3,1%), jednak gwałtowny wzrost cen energii w końcówce 2021 r. sprawił, że ubiegły rok w państwach Europy (UE+EFTA+UK) zakończył się 1,9-procentowym spadkiem produkcji aluminium pierwotnego.

Reklama

Europejskie huty aluminium stosunkowo dobrze poradziły sobie z kryzysem w czasie pandemii COVID-19, mimo że koszty zmniejszenia czy nawet czasowego wstrzymania produkcji były ogromne. Jednak bardziej dotkliwy okazał się obecny kryzys energetyczny i gwałtowny wzrost cen. Do tego doszedł spadek popytu ze strony branży motoryzacyjnej, który był spowodowany globalnym niedoborem półprzewodników i koniecznością wstrzymywania produkcji. Tylko od października 2021 r. do marca 2022 r. europejski przemysł aluminiowy ograniczył swoje zdolności produkcyjne o ok. 850 tys. t. Od 2008 r. Unia Europejska ograniczyła swoje zdolności produkcyjne aluminium aż o 30% i to pomimo rosnącego stale popytu w Europie i na świecie.

Od połowy 2021 r., z jednym małym wyjątkiem, wszystkie miesięczne wielkości produkcji aluminium i wyrobów z aluminium w Europie były niższe niż rok wcześniej. Tym wyjątkiem był zeszłoroczny wrzesień, kiedy to produkcja tego metalu urosła o 0,4%. Jednak dopiero od lutego 2022 r., czyli od inwazji Rosji na Ukrainę, mamy do czynienia z poważnymi, dwucyfrowymi spadkami produkcji. Rekordowo ujemny był tegoroczny maj. W tym miesiącu huty zlokalizowane w Europie wytworzyły o 14% mniej aluminium. Można powiedzieć, że to i tak nie najgorzej, gdyż najbardziej pesymistyczne szacunki mówiły o spadku europejskiej produkcji aluminium nawet o 30%.

Polski przemysł aluminiowy

Cały miniony rok, a także pierwsze półrocze obecnego były bardzo dobrym okresem dla polskiego przemysłu aluminiowego. Można powiedzieć, że nawet jednym z najlepszych w historii. Po spadkach w 2020 r. (które były następstwem wybuchu pandemii) w zeszłym roku w Polsce zużycie jawne aluminium ogółem, jak i w większości kategorii były nie tylko sporo wyższe niż rok wcześniej, ale osiągnęły wręcz swoje rekordowe maksima (poza zużyciem aluminium nieobrobionego plastycznie).

Produkcja aluminium i wyrobów z aluminium oraz stopów aluminium w Polsce (tys. t)
 2015201620172018201920202021
aluminium nieobrobione plastycznie7,68,38,311,313,517,315,6
płaskowniki, walcówka, pręty, kształtowniki168,7210,6257,4282,6297,6317,1361,9
drut1,41,51,51,21,31,51,6
płyty, blachy, taśmy115,0130,7162,7179,7186,9184,5197,2
stopy aluminium nieobrobione plastycznie435,2463,9477,6528,6485,8382,5490,6
źródło: GUS

Aluminium nieobrobione plastycznie (tzw. aluminium odlewnicze) i wyroby płaskie (blachy, płyty, taśmy) są tymi kategoriami, które stanowią o sile polskiej branży aluminiowej. W 2021 r. wielkość konsumpcji w tych grupach produktowych wynosiła odpowiednio 475 i 456 tys. t, tj. o 10,2% i 8,4% więcej niż rok wcześniej. Najszybciej rozwijającym się sektorem polskiego przemysłu aluminiowego były wyroby długie (profile aluminiowe). Zużycie w tej kategorii produktowej w 2021 r. zwiększyło się aż o ponad 35%. Łączne zużycie aluminium w 2021 r. było wyższe o 15% niż w 2020 r.

Największym ilościowo odbiorcą aluminium na polskim rynku jest oczywiście branża automotive. Nie powinno to specjalnie dziwić, gdyż polska branża producentów części i podzespołów dla przemysłu motoryzacyjnego należy do największych w Europie.

Zużycie jawne aluminium i wyrobów z aluminium w Polsce (tys. t)
 2017201820192020

2021

aluminium ogółem11991296128912321416
aluminium nieobrobione plastycznie*522527499422465
wyroby płaskie345389396416451
wyroby długie226262269274371
* Z wyłączeniem aluminium niestopowego oraz aluminium w postaci kęsisk płaskich i kęsów
źródło: Polskie Stowarzyszenie Aluminium

Porównując dane Polskiego Stowarzyszenia Aluminium dotyczące zużycia jawnego aluminium z danymi GUS-u, które z kolei dotyczą produkcji aluminium i wyrobów gotowych, widać spore dysproporcje między nimi. Krajowe zużycie aluminium odlewniczego, wyrobów długich czy też płaskich znacząco przewyższa bowiem produkcję tych elementów na polskim rynku. Oznacza to, że Polska jest zdecydowanym importerem netto aluminium i wyrobów aluminiowych.

Niestety druga połowa obecnego roku zapowiada się znacznie gorzej dla polskiego przemysłu aluminiowego. Przyczyną są problemy branży automotive i budowlanej, a także rosnące ceny surowców (energii, gazu). Przełoży się to z pewnością na spadki zużycia aluminium, które mogą objąć jeszcze przyszły rok. Zgodnie z prognozami obecne spowolnienie nie powinno jednak potrwać zbyt długo (choć w dużej mierze będzie uzależnione od sytuacji globalnej) i branża aluminiowa, zarówno światowa, jak i krajowa powróci na ścieżkę wzrostową.

Perspektywy dla branży aluminiowej

Polski przemysł metalowy, w tym aluminiowy, ma za sobą okres nadzwyczajnie dobrej koniunktury. Trwał on od początku 2021 r. do mniej więcej połowy 2022 r. Przez ten czas popyt wyraźnie przewyższał podaż, co pozytywnie przełożyło się na zyski osiągane przez firmy. Obecnie sytuacja na rynku wygląda inaczej. Popyt, szczególnie ze strony odbiorców związanych z budownictwem, obniżył się. W efekcie zaostrza się konkurencja, której przejawem jest m.in. presja na obniżkę cen wyrobów. Poza tym europejski przemysł musi się mierzyć ze skutkami ogólnoświatowych trendów geopolitycznych, których jednym z objawów jest wojna w Ukrainie. Bez wątpienia nadchodzące miesiące będą dla firm produkcyjnych w Europie jednym z najtrudniejszych okresów w ostatnich latach. Wysokie ceny surowców, w tym energii elektrycznej i gazu, kłopoty z ich dostępnością w połączeniu ze słabym popytem na oferowane wyroby mogą być dla firm dużym wyzwaniem.

W średnim i dłuższym okresie jestem jednak spokojny o los polskiej branży aluminium. W ostatnich latach przedsiębiorstwa z tego sektora dokonały dużych inwestycji w rozwój i modernizację mocy wytwórczych. Jesteśmy jednym z liderów europejskiej branży aluminium, który wciąż ma spory potencjał do rozwoju. Po trudnym okresie z przełomu 2022 i 2023 r. kolejne miesiące powinny stać pod znakiem poprawy koniunktury.

Andrzej Michalski-Stępkowski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Aluminium

Artykuł został opublikowany w publikacji MM Magazyn Targowy METAL dedykowanej targom METAL 2022 (Kielce, 20-22.09.2022)

Tagi artykułu

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę