Co naprawdę decyduje o wydajności, kosztach i opłacalności wycinarek laserowych fiber?
Adobe Stock – Pixel_BJeszcze dwie dekady temu laser CO2 był synonimem nowoczesnego cięcia blach. Dziś ustąpił miejsca technologii fiber. Wycinarki laserowe fiber stały się rynkowym standardem w obróbce blach praktycznie we wszystkich branżach przemysłowych – od motoryzacji, przez elektronikę, po architekturę i meblarstwo. Nie każdy jednak, kto inwestuje w wycinarkę laserową typu fiber, rozumie, co naprawdę decyduje o jej efektywności. I czy zawsze decydującym czynnikiem jest moc lasera?
Wprawdzie na rynku dostępne są różne maszyny do cięcia, jednak niewątpliwie w ostatnich kilku latach najbardziej dynamicznie rozwija się segment laserów światłowodowych (fiber).
Dlaczego laser fiber został standardem rynkowym?
Lasery światłowodowe zaczęły wypierać technologie CO₂ w momencie, gdy kombinacja ich sprawności energetycznej, jakości wiązki i kosztów eksploatacyjnych osiągnęła punkt, przy którym całkowity koszt posiadania maszyny fiber był po prostu niższy. Laser CO₂ ma sprawność elektrooptyczną na poziomie 10–15%. Fiber osiąga 30–40%. Rozbudowane układy chłodzenia, wymagające regularnej wymiany gazów laserowych, skomplikowana optyka przenosząca wiązkę przez serie luster – wszystko to zniknęło, ustępując miejsca prostszej i trwalszej konstrukcji.
Laser fiber generuje ponadto wiązkę światła o krótszej długości fali (ok. 1 μm wobec 10 μm dla CO₂), która jest lepiej absorbowana przez metale. W praktyce oznacza to szybsze cięcie cienkich i średnich materiałów, gładszą krawędź cięcia i mniejszą strefę wpływu ciepła. A ponieważ wiązka jest prowadzona przez światłowód, nie traci jakości na długich odcinkach – nie wymaga regulacji ani czyszczenia układu optycznego.
Dla rynku i klientów oznacza to: krótszy serwis, wyższą dostępność maszyny i niskie koszty obsługi. Lasery fiber trafiły w potrzeby producentów, którzy chcą ciąć szybciej, taniej i ze stabilną jakością na każdym arkuszu.
Według Marcina Czajora, szefa sprzedaży na Polskę w Eagle Lasers, laser fiber to
bezkonkurencyjny wybór wszędzie tam, gdzie kluczowa jest wydajność, precyzja i niski koszt jednostkowy.
– W Eagle oferujemy stabilny proces dla mocy 40 kW, co pozwala realizować szybkie, dokładne cięcie blach w zakresie od 1 do 60 mm. To rozwiązanie stworzone dla procesów wymagających najwyższych prędkości cięcia, powtarzalności i stabilnej jakości detali przy każdym arkuszu. Właśnie dlatego laser fiber idealnie wpisuje się w środowiska zautomatyzowane i pracę w trybie ciągłym, gdzie liczy się każda sekunda. Przy dużych seriach pozwala to radykalnie obniżyć koszt jednostkowy, jednocześnie maksymalizując przepustowość – wyjaśnia Marcin Czajor.
Warto też odnotować, że postęp w tej technologii nie zwalnia. Wręcz przeciwnie –
możliwości laserów fiber wyraźnie wzrosły. Jak wyjaśnia Artur Majchrzak, prezes firmy Uni-Kat, najnowsze źródła laserowe oferują znaczące ulepszenia głównie dzięki znacznemu wzrostowi mocy. Powszechnie stosuje się moce do 20 kW, a coraz częściej nawet powyżej 100 kW. Przy takich mocach możliwa stała się obróbka materiałów trudnych do cięcia laserowego – miedzi i jej stopów czy aluminium o grubościach zarezerwowanych dotychczas dla abrazyjnego cięcia waterjet (powyżej 60 mm). Znacząco wzrósł również zakres cięcia stali konstrukcyjnej i nierdzewnej, osiągając grubości zarezerwowane wcześniej dla cięcia plazmowego (powyżej 100 mm).
Wyższa moc – to zawsze krótszy czas cięcia?
To pytanie, które zadaje każdy kupujący laser. Intuicja podpowiada: więcej kilowatów to szybsze cięcie. Rzeczywistość jest bardziej złożona, a pomyłki w tym rozumowaniu kosztują realne pieniądze.
Rafał Lisowski, Area Sales Manager w TRUMPF Polska, wskazuje na kluczową zależność: – Lasery fiber powinny być zawsze dobierane do potrzeb klienta. Dotyczy to przede wszystkim mocy rezonatora. Przy cięciu grubszych materiałów zwiększenie mocy pozwala na znaczne skrócenie czasu obróbki: wyższa moc to krótsze czasy wpaleń i wyższa prędkość samego procesu. Natomiast przy obróbce blach cienkich zbyt duża moc nie daje już realnego przyspieszenia procesu cięcia. Ograniczeniem jest bowiem dynamika samej maszyny lub stabilność procesu (zbyt duża ilość energii na powierzchni materiału). W takim przypadku niższa moc maszyny pozwoli uzyskać porównywalne rezultaty czasowe.
Innymi słowy: przy cięciu cienkiej blachy (rzędu 1–3 mm) moc nie jest wąskim gardłem – jest nim dynamika osi i możliwości przyspieszenia maszyny. Wycinarka fiber o mocy 6 kW i wycinarka o 15 kW tną arkusz 2 mm ze zbliżoną produktywnością – o ile dynamika jest porównywalna. Inaczej wygląda to przy blachach grubszych: tu, zwłaszcza w przypadku stali nierdzewnej i specjalnych stopów, wyższa moc cięcia.
Artur Majchrzak podkreśla jeszcze ekonomiczny aspekt tej zależności: – Zwiększenie mocy źródła wprawdzie zwiększa koszty inwestycji, jednak w większości przypadków jest bardziej opłacalne niż stosowanie laserów małej mocy. Po pierwsze, koszty robocizny: korzystając z lasera dużej mocy, możemy znacząco zwiększyć efektywność pracy, a co za tym idzie obniżyć udział kosztów pracy w wykonaniu pojedynczej sztuki detalu. Po drugie, koszty gazów tnących: gaz tnący – azot – jest głównym kosztem podczas cięcia cienkich materiałów i stali nierdzewnej.
I dodaje, że stosując duże moce laserów, wydmuchujemy identyczną ilość gazu co podczas cięcia laserem małej mocy, ale wycinamy znacznie więcej – w praktyce dwukrotne zwiększenie mocy lasera obniża koszty cięcia niemal o połowę.
Powyższa zależność jest podstawą zrozumienia rachunku ekonomicznego cięcia laserem: to nie sam czas cięcia decyduje o opłacalności, lecz koszt zużycia gazu podzielony przez liczbę wyprodukowanych detalów. Moc jest tutaj mnożnikiem wydajności – i przy dobrym doborze do materiału pozwala wyraźnie poprawić ten współczynnik.
Co naprawdę decyduje o wydajności – moc czy synergia?
Gdy pytamy o wydajność wycinarki laserowej, większość rozmówców zaczyna od mocy źródła. Tak naprawdę moc to tylko jeden z wielu czynników, które razem wpływają na wydajność maszyny.
Piotr Lipiński, menadżer sprzedaży w Polskiej Grupie CNC, doprecyzowuje: – Na
pierwszy rzut oka skupiamy się na mocy lasera, prędkościach ruchu bramy i przyspieszeniach – to ważne parametry, ale same w sobie nie decydują o wydajności maszyny. W praktyce kluczowe jest dopasowanie całego rozwiązania do produkcji – nie tylko samej maszyny, ale też wyposażenia peryferyjnego. Odpowiednie pole robocze i dobrze dobrana moc to podstawa, ale równie ważny jest sprawny załadunek i rozładunek materiału, który ogranicza przestoje. Duże znaczenie ma też intuicyjne oprogramowanie – szczególnie przy dużej rotacji pracowników. Już na etapie zakupu warto przewidzieć systemy odciągowo-filtracyjne oraz dostarczania gazów, jak generatory azotu. Nie można zapominać też o wsparciu i serwisie po uruchomieniu maszyny.
Podobnego zdania jest Rafał Lechowski, specjalista ds. klientów kluczowych w INTE – Maszyny. Według niego wydajność wycinarki laserowej to nie tylko moc źródła, ale precyzyjna synergia kilku elementów. Źródło i optyka są kluczowe dla stabilności mocy oraz jakości wiązki dostarczanej przez zaawansowaną głowicę. Sztywna konstrukcja maszyny i szybkie serwonapędy przekładają się na tempo pracy i dokładność cięcia. Inteligentne sterowanie z algorytmami nestingowymi i korektami parametrów w czasie rzeczywistym optymalizują proces cięcia.
– Jak widać, wydajność lasera fiber wynika z tego, jak dobrze zintegrowane są wszystkie komponenty, co wymaga bogatego doświadczenia producenta maszyny – dodaje Rafał Lechowski.
Na szerszy ekosystem produkcyjny zwraca jeszcze uwagę Rafał Lisowski i rozwija wątek automatyzacji otoczenia maszyny.
– Jeżeli spojrzymy na proces wycinania z perspektywy dalszej niż to, co dzieje się w samej maszynie, niezwykle ważna jest też automatyzacja. Nowoczesne obrabiarki laserowe mogą pracować jako element większego systemu obróbki blachy. Załadunek, rozładunek, a nawet sortowanie i separacja ażuru mogą być w pełni zautomatyzowane – tłumaczy przedstawiciel TRUMPF Polska. – Żeby te operacje mogły być realizowane, konieczne jest jednak oprogramowanie, które zapewnia pełną transparentność i kontrolę nad przepływem materiału w fabryce. To kombinacja tych wszystkich elementów pozwala odnieść sukces w dynamicznie zmieniającym się świecie obróbki blach.
Również Rafael Eckert, prezes firmy Eckert, wskazuje na złożoność czynników,
które decydują o efektywności procesu cięcia: – Odpowiednio dobrane parametry, ekspresowy serwis i łatwy dostęp do części – to połączenie gwarantujące maksymalną wydajność cięcia. Ta technologia, jak każda, ma wady i zalety. Laser fiber doskonale sprawdza się przy cienkich i średnich materiałach, a w przypadku grubych metali jego potencjał można efektywnie wspierać technologią plazmową, tlenową czy waterjetem. Mimo 15 lat doświadczenia w technologii laserowej rozwijamy wszystkie technologie cięcia, dzięki czemu znamy ich mocne i słabe strony. Wybór zawsze dopasowujemy do potrzeb i możliwości klienta, a nie trendów.
Kiedy laser fiber nie jest najlepszym wyborem?
Uczciwa analiza wymaga również spojrzenia na ograniczenia. Laser fiber, mimo swojej dominacji rynkowej, nie jest odpowiedzią na każde wyzwanie związane z cięciem blach – i dobry doradca nigdy nie powinien twierdzić inaczej.
Joanna Jastrzębska, specjalista ds. marketingu i sprzedaży w CHM Polska,
wskazuje kilka obszarów, w których laser fiber nie jest optymalnym wyborem: – Laser fiber nie jest najlepszym wyborem przy cięciu bardzo grubych blach powyżej 100 mm, gdzie bardziej efektywne mogą być technologie plazmowe lub tlenowe ze względu na niższy koszt. Słabiej sprawdza się również przy materiałach silnie odbijających światło, jak miedź czy mosiądz, jeśli nie ma odpowiednich zabezpieczeń. Przy produkcji jednostkowej o niskiej powtarzalności jego wysoka wydajność nie jest w pełni wykorzystywana. Nie zawsze jest też optymalny przy cięciu materiałów niemetalowych, takich jak drewno czy tworzywa sztuczne.
Przy bardzo grubych materiałach – o grubościach stali powyżej 30–40 mm lub przy cięciu aluminium i miedzi w dużych przekrojach – technologia plazmowa oferuje niższy koszt energii i gazu na metr cięcia. Waterjet z kolei jest jedyną rozsądną opcją przy cięciu materiałów wrażliwych termicznie, w tym kompozytów, szkła i kamienia. Laser fiber ma swoje królestwo – i jest ono rozległe, ale nie nieskończone.
Naturalnie dzięki zwiększaniu mocy lasera możliwa staje się obróbka trudnych do cięcia materiałów, które zarezerwowane były dotychczas dla technologii waterjet. Rozwój technologiczny w obszarze wycinarek laserowych sprawia, że rośnie również zakres możliwości cięcia stali konstrukcyjnej i nierdzewnej. Pokazuje to, że granice możliwości lasera fiber są stale przesuwane – ale nie oznacza to, że inne technologie całkowicie znikną z użytku.
Koszty eksploatacji: co widać w ofercie, a co kryje się w rachunku?
Zakup wycinarki laserowej fiber to inwestycja wieloletnia. Cena nabycia to często mniej niż połowa całkowitego kosztu posiadania maszyny przez 10 lat. A mimo to większość rozmów handlowych toczy się głównie wokół ceny nabycia i parametrów technicznych. To błąd, który powtarza się zaskakująco często.
Piotr Lipiński zwraca uwagę na złożoność tego problemu: – Myśląc o kosztach eksploatacyjnych, najczęściej mamy na myśli zużycie prądu. W praktyce jednak jednym z największych kosztów zmiennych jest gaz – szczególnie azot. Dochodzą do tego materiały i elementy eksploatacyjne: dysze, soczewki, filtry, środki smarne, a także koszty serwisu i utrzymania ruchu. Istotną pozycją są też koszty pracy operatorów, zaplecza technicznego i infrastruktury – odciągów, filtracji, sprężonego powietrza. Ale największe, często niedoszacowane straty generują przestoje i brak optymalizacji procesu.
Według Rafała Lechowskiego klienci zazwyczaj na etapie zakupu skupiają się na kosztach energii elektrycznej, serwisu i podstawowych części eksploatacyjnych. Bardzo często pomijają kwestie związane z odpowiednią eksploatacją i konserwacją lasera, w tym ze zużyciem gazów asystujących, a w szczególności azotu, którego zużycie podczas cięcia stali nierdzewnej i aluminium jest znaczące.
W cięciu stali nierdzewnej i aluminium azot jest stosowany jako gaz tnący – zastępuje powietrze lub tlen w strefie cięcia i zapobiega utlenianiu krawędzi. Zużycie azotu jest duże, a jego cena – zwłaszcza przy zakupie w butlach lub cysternach – może stanowić nawet 30–40% całkowitego kosztu cięcia dla cienkich materiałów. Stąd rosnąca popularność generatorów azotu: instalowanych na miejscu, produkujących gaz z powietrza atmosferycznego. Inwestycja zwróci się przy odpowiednim wolumenie zużycia – warto to więc dokładnie przeliczyć przed zakupem.
– Ważnym elementem jest też koszt utrzymania filtrowentylacji – wymiana wkładów filtrujących i jej odpowiedni serwis. Warto również zwrócić uwagę na utylizację pyłu z filtrowentylacji, którego koszt również może być znaczny – dodaje przedstawiciel INTE – Maszyny.
Marcin Czajor zwraca uwagę, że należy wybierać maszyny od podstaw zaprojektowane dla technologii fiber. Fundamentem są korpusy z polimerobetonu, które dzięki tłumieniu drgań i odporności termicznej bezpośrednio obniżają koszty eksploatacji.
– Kluczowe są też silniki liniowe w każdej osi – brak przekładni to brak ich zużycia i serwisu. Ogromne oszczędności generuje opatentowana przez nas głowica eVa: jej unikalna budowa i brak ruchomych elementów optycznych gwarantują minimalną awaryjność, a szkło ochronne wymienia się niezwykle rzadko – mówi Marcin Czajor. – Nasz autorski system antykolizyjny eliminuje przestoje i konieczność wymiany kosztownych sensorów po uderzeniu. Koszty obniża także optymalizacja zużycia gazów i wysoka efektywność energetyczna układu. Wybór maszyny o przemyślanej konstrukcji, odpornej na błędy operatora i zużycie mechaniczne, to jedyna droga do realnej minimalizacji wydatków. W Eagle udowadniamy, że to właśnie detale konstrukcyjne decydują o rentowności produkcji przez lata.
Jak widać, również budowa mechaniczna wycinarki laserowej ma bezpośredni wpływ na koszty eksploatacji. Polimerobeton jako materiał na łoże maszyny to opcja droższa w produkcji, ale korzyści w zakresie tłumienia drgań i odporności termicznej dają przewagę nad tradycyjnym żeliwem. Silniki liniowe eliminują przekładnie ślimakowe – element, który się zużywa i wymaga regulacji. Systemy antykolizyjne chronią głowicę – jeden z najdroższych elementów całej maszyny. To są „szczegóły”, które w skali kilku lat eksploatacji mogą generować tysiące lub dziesiątki tysięcy złotych różnicy.
Co decyduje o czasie zwrotu z inwestycji?
Kupno wycinarki laserowej fiber to decyzja kapitałochłonna. Ceny nowoczesnych maszyn wahają się od kilkuset tysięcy złotych dla podstawowych konfiguracji po kilka milionów złotych dla zaawansowanych platform z automatyzacją. Przy takich kwotach czas zwrotu z inwestycji jest kwestią kluczową – i wcale nie tak oczywistą do policzenia.
Joanna Jastrzębska identyfikuje główne zmienne: – O szybkości zwrotu z inwestycji w wycinarkę laserową fiber decyduje przede wszystkim stopień wykorzystania maszyny – im więcej godzin realnej pracy, tym szybszy ROI. Kluczowy jest też koszt jednostkowy cięcia, który bezpośrednio wpływa na marżę i opłacalność produkcji. Najlepsze efekty osiąga się przy seryjnym cięciu cienkich blach. Duże znaczenie ma automatyzacja, ograniczająca przestoje i koszty pracy. Sama moc lasera ma mniejsze znaczenie niż jej właściwe dopasowanie do profilu produkcji i rodzaju realizowanych zleceń.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
Maszyna, która pracuje 8 godzin dziennie i 200 dni w roku, ma zupełnie inne przełożenie na wynik finansowy procesu niż ta sama maszyna pracująca 16 godzin przez 250 dni. Przejście na dwie zmiany niemal podwaja przychody przy tych samych kosztach stałych – to jeden z najprostszych mechanizmów poprawy ROI. Automatyzacja załadunku i rozładunku eliminuje wąskie gardło operatora i pozwala prowadzić produkcję nocną bez pełnej obsługi.
Warto też spojrzeć na ROI przez pryzmat profilu zleceń. Laser fiber używany głównie do produkcji prototypowej lub jednostkowej o dużej zmienności materiałowej generuje wyraźnie gorszy ROI niż ten sam laser w produkcji seryjnej. To nie wada maszyny, lecz niedopasowanie narzędzia do profilu działalności. Dlatego wybór konfiguracji powinien poprzedzać rzetelna analiza portfela zleceń – czego niestety często brakuje w rozmowach handlowych.
Eksploatacja i serwis – czy wyciągać wnioski z cudzych błędów?
Wycinarki laserowe fiber są maszynami skomplikowanymi. Nie wymagają codziennej obsługi na poziomie ich poprzedników – ale błędy w eksploatacji są kosztowne i często wynikają z tych samych zaniedbanych obszarów.
Osiągnięcie optymalnych parametrów cięcia – i ich utrzymanie w czasie – wymaga regularnej konserwacji układu optycznego głowicy, kontroli geometrii maszyny, utrzymania czystości stołu i układu odciągowego oraz monitorowania parametrów gazu asystującego. Każdy z tych elementów wpływa na jakość krawędzi cięcia i zużycie elementów eksploatacyjnych. Zaniedbanie jednego obszaru generuje koszty w innym.
Na wydajność w dłuższej perspektywie równie duży wpływ ma odpowiednio dobrana wycinarka i jej parametry, jak i sprawny serwis oraz łatwy dostęp do części. Maszyna bez szybkiego serwisu to maszyna, która stoi – a stojąca maszyna to jedynie koszt bez przychodu.
W praktyce dostępność serwisu powinna być jednym z najważniejszych kryteriów przy wyborze dostawcy maszyny. Czas reakcji serwisanta, dostępność części zamiennych na magazynie lokalnym, możliwość zdalnej diagnostyki – to wszystko przekłada się na średnią dostępność maszyny w ciągu roku. Różnica między średnią dostępnością na poziomie 95% a 98% to w skali roku kilkadziesiąt godzin produkcji – co przy typowych stawkach za cięcie może oznaczać dziesiątki tysięcy złotych.
Technologia, która się nie zatrzymuje
Laser fiber jest dziś dojrzałą technologią – co jednak nie oznacza, że również w tym obszarze nie mamy do czynienia z nowinkami technologicznymi. Rynek wycinarek laserowych typu fiber nieustannie się zmienia i pojawiają się nowe rozwiązania, które w ciągu najbliższych lat przełożą się na możliwości dostępne w standardowych konfiguracjach.
Po pierwsze, moc. Kilkanaście lat temu 6 kW było topową konfiguracją. Dziś 20 kW staje się standardem w wymagających aplikacjach, a 40 kW lub wyższe moce stosowane są przy cięciu bardzo grubych materiałów. Trend wzrostu mocy nie wyhamował.
Po drugie, integracja z AI i algorytmami adaptacyjnymi. Systemy sterowania nowej generacji potrafią samoczynnie dostosowywać parametry cięcia do zmian właściwości materiału, przewidywać zużycie elementów eksploatacyjnych i optymalizować nesting w czasie rzeczywistym.
Po trzecie, automatyzacja jako standard. Podajniki arkuszy, systemy sortujące, zdalne zarządzanie kolejką produkcyjną – coraz częściej instalowane nie jako luksusowy dodatek, ale jako element podstawowego wyposażenia gniazda obróbczego.
Marcin Czajor podsumowuje ewolucję swojego segmentu: – Nowoczesne systemy Eagle łączą unikatową moc z dynamiką pracy i pełną optymalizacją procesów produkcyjnych, wyznaczając nowe standardy w branży.
Dobra maszyna to za mało
Rozmowy z przedstawicielami branży wycinarek laserowych fiber ujawniają jedną wspólną prawdę: maszyna jest środkiem, a nie celem. O tym, czy inwestycja w laser fiber przyniesie oczekiwaną zmianę w rentowności, decyduje nie tyle parametr techniczny maszyny, co jakość całego ekosystemu, w którym pracuje.
Oznacza to: dobre oprogramowanie do nestingu, optymalne dobranie mocy do profilu materiałów, świadome zarządzanie kosztami gazu i elementów eksploatacyjnych, szybki dostęp do serwisu i – przy większej skali – automatyzację otoczenia maszyny.
Trzeba też zawsze pamiętać, że największe straty wynikają z nieplanowanych przestojów i braku optymalizacji procesu cięcia. Maszyna, która stoi lub pracuje poniżej swojego potencjału, to najdroższa możliwa inwestycja.
Choć laser fiber niewątpliwie zrewolucjonizował cięcie blach, prawdziwe zmiany w zakładzie produkcyjnym nie wynikają jedynie z inwestycji w nową maszynę. Ważny jest cały proces – od dostarczenia materiału do obróbki (a często również jego wcześniejsze składowanie) aż po odbiór finalnego detalu i przekazanie go do dalszego etapu produkcyjnego.
Wybrani dystrybutorzy i producenci wycinarek laserowych typu fiber
| Dystrybutor / Producent | Modele | Zakres mocy | Rozmiary stołów roboczych | System sterowania | Automatyzacja | Strona internetowa |
|---|---|---|---|---|---|---|
| AMADA | Regius AJe / Ventis AJe / ORSUS AJe / BREVIS | 3–26 kW | Od 1270×1270 mm do 6225×2520 mm | System sterowania AMNC 4ie z inteligentnym pakietem oprogramowania VPSS 4ie + V factory | Inteligentne systemy automatyzacji – od paletowych systemów załadunku rozładunku segregacji detali przez systemy magazynowe typu wieża po w pełni autonomiczne magazyny centralnego składowania. | amada.eu/pl-pl |
| CHM Polska / BAYKAL, HSG | BAYKAL BLE / BLE PRO / BLS NEO; HSG GH / HSG duży format / HSG Kombo / HSG 3D GVB; HSG do rur i profili | 1–80 kW | 1500×3000 mm, 2000×4000 mm, 2000×6000 mm, 2000×12000 mm, 2500×6000 mm, 3000×6000 mm | Beckhoff CNC, serwonapędy Beckhoff, zębatki Wittenstein, głowica Precitec Pro-Cutter, źródło IPG / nLight, oprogramowanie Metalix (AutoNest), opcja: Lantek Expert Cut CAD/CAM | Automatyczny stół wymienny, system auto-załadunku i rozładunku blach (z opcją magazynu), cięcie rur i profili (HSG). | chmpolska.pl |
| EAGLE | eSmart / eVision / iNspire / FlowIN / FlowinCO | 1–40 kW | 1500×3000 mm, 2000×4000 mm, 2000×6000 mm, 1500×∞, 2000×∞ | Własny system: CNC My-ESOFT, Sterowniki: Beckhoff TwinCat 3 | Eloader, LoadingUnit, Seria Crane Master, eTower, FlowStore. | eaglelasers.com |
| Eckert | Lasery fiber: Diament Vector Laser, Diament Cube Laser, Diament Infinity Laser, Diament XLS Laser. Lasery do rur i profili: Diament Combo Laser, Diament Tube Laser T6200, Diament Tube Laser T9350 | 1–30 kW | 1500×3000 mm do 3200×12500 mm; 1500×3000 mm, 1500×6000 mm; system podajników rur (do 6000–9000 mm) | Własny system CNC Eckert + CAD/CAM (nesting, PCS, optymalizacja). Sterownik CNC Eckert oparty na rozw. Beckhoff, biblioteki materiałowe, sterowanie osiami 3D/5D | Stoły paletowe, automatyczny załadunek/rozładunek, systemy magazynowe, integracja z liniami produkcyjnymi. Automatyczne podajniki (autoloader), systemy mocowania i pozycjonowania rur i profili. | eckert.com.pl |
| INTE-Maszyny / BODOR | Do cięcia blach: seria Dream, P, C, A, H, i; do cięcia rur i profili: KC, SK, T, N, M; blachy, rury i profile: CT | 3–60 kW | Seria P od 3000×1500 mm do 12500×2600 mm; seria H do 32500×5150 mm; seria M od 6 do 15 m | Autorskie rozwiązania producenta: system BodorThinker 3.0, głowice tnące z autofokusem, źródła laserowe o wysokiej wydajności, 2 kamery HD, oprogramowanie do nestingu | Automatyczna wymiana dysz, kamera wspomagająca położenie blachy, systemy automatycznego załadunku i rozładunku dla serii Dream, P i C, systemy magazynowania blach. | inte.com.pl |
| Kimla | Powercut / Flashcut / Extremecut (LF1020, LF1530, LF2040, LF2060, LF3060, LF30100, LF30120) | 2–30 kW | 1000×2000 mm, 1500×3000 mm, 2000×4000 mm, 2000×6000 mm, 3000×6000 mm, 3000×10000 mm | Własny system sterowania z dynamiczną analizą wektorów Kimla, operujący napędami liniowymi magnetycznymi | Zmieniacz dwóch/trzech palet, system automatycznego załadunku/rozładunku wraz z magazynem blach, automatyczny załadunek. | kimla.pl |
| Laser Machine Service / InTech | MARVEL / GFPLUS / seria TP / seria WALC | 3–40 kW | 1500×3000 mm, 3200×4000 mm + możliwość skonfigurowania większych stołów roboczych | Siemens (seria MARVEL i WALC), FSCUT (seria GFPLUS / TP) | Automatyczny załadunek rur i profili, wymiana stołów, opcje zrobotyzowanego załadunku i rozładunku blachy, automatyzowane magazyny materiału. | servicelaser.pl |
| LVD | Puma FL / LaserTWO / Taurus / TL | 3–30 kW | Puma: 3035×1525 mm, 4065×2035 mm, 6165×2035 mm; Puma 6525: 6400×2500 mm (opcje prostej), 6530×2000 mm (stół skośny); LaserTWO: 3050×1525 mm; Taurus: od 14 m do 50 m; TL: rury i profile | CADMAN Touch; oprogramowanie CADMAN CAD/CAM; integracja z MES | Systemy załadowców, wieże i magazyny, zrobotyzowany rozładunek. | lvdgroup.com/pl |
| MASZYNY-POLSKIE.PL / SENFENG | Wyciniarki laserowe do blach: Seria H, R, TX. Wyciniarki laserowe do rur i profili: Seria T, GT, NT, GNT, ST, HT, CH. Maszyny do cięcia blach, rur i profili: SF, HM | 1,5–60 kW | 3×1,5 m, 4×1,5 m, 6×2 m, 8×2,5 m | FSCUT, Tube Pro | Wymiana stołów, cięcie rur i profili, automatyczny załadunek/rozładunek, system do cięcia rur i profili zintegrowany, serwis gwarancyjny i pogwarancyjny. | maszyny-polskie.pl |
| Otinus | FLV-3015 / FLV-5025 Fiber + obróbnica do rur Ø 350 mm, dł. 6 m | 1,5–30 kW | FLV-3015: 3000×1500 mm; FLV-6025: 6000×2500 mm + obróbnica do rur Ø 350 mm, dł. 6 m | FSCUT / CypCut + autorski interfejs | Wymiana stołów, obróbnica do rur i profili, Otinus Academy | otinus.pl |
| Polska Grupa CNC | Seria LSF / Fiber Cut / Fiber CUTlite (boczny załadunek) | 2–20 kW (Raycus / IPG) | 1500×3000 mm, 2000×4000 mm, 2000×6000 mm | FSCUT (CypCut) / Beckhoff (PC-based) | Automatyczna wymiana stołów, systemy załadowców, integracja z robotem, lights-out. | pgcnc.pl |
| RICHO Polska / MORN LASERS | GH / HR / NH | 1–60 kW | 1500×3000 mm, 2000×6000 mm | CypCut, HypCut, FSCut | Wymiana stołów, cięcie rur i profili, opcje auto załadunku i rozładunku, linie automatyczne z robotem sortującym i magazynem blach. | richo.pl |
| Seron | Fiber Cut / Fiber Line-arCut / Fiber RotaryCut / aFastr Core | 0,5–30 kW | Standardowo: 1500×3050 mm, 2000×3000 mm, 2000×4000 mm, 2000×6000 mm | Własny CNC (Bosch Rexroth / FSCUT), Real-time Fiber CNC Seron, autokalibracja, sterowanie, nesting | Wymiana stołów, obróbnica do rur i profili, auto załadunek, automatyczny nesting | seron.pl |
| TRUMPF | TruLaser 3000 / 5000 / 5000 Fiber + TruLaser Tube (TruLaser 1030: 3000×1500 mm; TruLaser 3060: 6000×1500 mm; TruLaser 5040: 4000×1500 mm; TruLaser Tube: do 10 m dł.) | 2–24 kW | 3000×1500 mm, 6000×1500 mm, 4000×1500 mm; TruLaser Tube: do 10 m dł. | TRUMPF CNC Siemens 840D SL, TruTops Boost (CAD/CAM), pełna integracja z MES/ERP | Zautomatyzowany załadunek, sortowanie i rozładunek: m.in.: LiftMaster, LiftMaster Store, LiftMaster Linear, LoadMaster Compact, BrightLine fiber, CoolLine, mikrojointy | trumpf.com/pl_PL |





































