Druk 3D w przemyśle spożywczym – obracarka na przenośniku
igusDruk 3D w przemyśle spożywczym coraz częściej zastępuje drogie i mało elastyczne elementy wykonywane tradycyjnie. Dobry przykład to obracarka do puszek drukowana w 3D z igliduru i150 – lżejsza, tańsza i łatwa do dopasowania do przenośnika, bez potrzeby stosowania aktywnych napędów.
W branży napojów, kosmetycznej i spożywczej produkty takie jak puszki, butelki czy tuby muszą być podczas transportu precyzyjnie obracane, często przy wysokich prędkościach. Kluczową rolę odgrywa tu obracarka produktów – element, który niezawodnie zmienia orientację opakowania na taśmie.
W praktyce liczą się trzy parametry: powtarzalność obrotu, łatwe dopasowanie do formatu produktu i koszt całego rozwiązania. To właśnie tu druk 3D w przemyśle spożywczym daje przewagę.
Klasyczne obracarki
Tradycyjnie obracarki (np. z giętych drutów albo frezowanych bloków materiału) potrafią być kosztowne i trudne do szybkiej modyfikacji. Najczęstsze ograniczenia to:
- wysokie koszty wykonania, szczególnie w krótkich seriach,
- długi czas realizacji przy zmianach geometrii,
- duże straty materiałowe przy obróbce ubytkowej,
- ograniczona możliwość dopasowania do nowych formatów i geometrii przenośnika.
Jeśli na linii często zmieniają się opakowania, właśnie wtedy druk 3D w przemyśle spożywczym staje się realną alternatywą, a nie tylko ciekawostką.
Obracarka do puszek drukowana 3D z iglidur i150
Nowe podejście to obracarka do puszek wykonana w technologii druku 3D z filamentu iglidur i150. Dzięki produkcji addytywnej można uzyskać złożoną, jednoczęściową konstrukcję bez narzędzi i bez kompromisów typowych dla frezowania. Co ważne, materiał, z którego drukowana jest obracarka ma dopuszczenia FDA i UE, co jest szczególnie istotne, w przemyśle spożywczym.
igusSpiralna geometria
Najważniejszym elementem projektu jest spiralna struktura wewnętrzna, która prowadzi puszkę w kontrolowany sposób i wymusza obrót bez dodatkowych napędów. Taki pasywny element obracający upraszcza układ i ogranicza liczbę komponentów, które mogłyby się zużywać lub wymagać serwisu.
To dobry przykład, jak druk 3D w przemyśle spożywczym wspiera nie tylko produkcję części, ale też uproszczenie całej mechaniki.
Korzyści z obracarki drukowanej 3D: liczby, które mają znaczenie
W praktyce liczą się konkretne efekty. Dla obracarki wykonanej z iglidur i150 są to:
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
- elastyczne dopasowanie do różnych formatów produktów i geometrii przenośników.
- do 70% oszczędności kosztów,
- ponad 90% oszczędności materiału dzięki produkcji addytywnej,
- ponad 85% redukcji śladu CO2,
- mniejsze zużycie w porównaniu z POM,
- elastyczne dopasowanie do różnych formatów produktów i geometrii przenośników,
- niższa masa, co pozwala na prostą zmianę i przeniesienie obracarki na inną linię
Takie parametry sprawiają, że druk 3D jest szczególnie atrakcyjny zwłaszcza tam, gdzie liczy się szybka zmiana formatu i optymalizacja kosztów bez rezygnacji z niezawodności.
Zastosowania
Choć przykład dotyczy puszek napojowych, podobny obracacz produktów może wspierać także:
- orientację butelek na przenośnikach,
- obracanie tub w branży kosmetycznej,
- procesy pakowania i transportu w branży spożywczej,
- orientacja puszek w procesie pasteryzacji (napoje, żywność, karma dla zwierząt itp.).
Wspólny mianownik: wysoka prędkość, potrzeba powtarzalności i częste modyfikacje. Właśnie dlatego drukowanie 3D i produkcja addytywna coraz częściej wchodzą do utrzymania ruchu i projektowania maszyn – a druk 3D w przemyśle spożywczym jest jednym z najbardziej praktycznych obszarów wdrożeń.
Źródło: igus


































