igus opracowuje pierwszy na świecie napędzany system e-prowadników dla długich przesuwów

E-prowadnik dla długich przesuwów igus

Praktycznie brak ograniczeń w zakresie długich przesuwów, wysoka dynamika, długi czas pracy – to cechy, które wyróżniają innowacyjny drive-chain od igus. Pierwszy na świecie e-prowadnik z własnym napędem zapewnia znacznie dłuższe czasy pracy przy ekstremalnie długich przesuwach, ponieważ prawie nie oddziałują na niego siły pchające/ciągnące. Na całym świecie montowane są automatyczne suwnice pomostowe na szynach (ASC), które znajdują zastosowanie np. w portach - a to tylko jedno z zastosowań, które przynosi korzyści.

Powiązane firmy

40 lat temu statki kontenerowe były małe w porównaniu z dzisiejszymi statkami. Mieściły średnio 1000 kontenerów. Dziś największe kontenerowce o klasie „Potrójne E” przewożą prawie 24 000 kontenerów – a liczba ta wciąż rośnie. Te rozmiary stanowią wyzwanie dla portów, które muszą stale rozbudowywać swoją infrastrukturę, w tym suwnice kontenerowe ASC, które ładują kontenery na ciężarówki i pociągi. Ogromne suwnice pokonują teraz odległości do kilkuset metrów i więcej. W wielu przypadkach kable silnikowe podążają za ruchem suwnic ASC.

– Na długości ponad 1000 metrów na e-prowadniki działają ogromne siły pchające / ciągnące – mówi Hubert Kowalczyk, menadżer produktu e-prowadniki w igus Polska. – Aby zapobiec takiemu obciążeniu i jeszcze bardziej zoptymalizować żywotność systemu zasilania w ekstremalnych zastosowaniach, jako pierwszy na świecie producent prowadników opracowaliśmy e-prowadnik z własnym napędem.

Koncepcja projektu prowadnika drive-chain działa w następujący sposób: wzdłuż dolnego biegu prowadnika zamontowane są napędzane koła, które poprzez tarcie wprowadzają prowadnik w ruch. Dolny bieg porusza się wzdłuż szyny ruchem synchronicznym, podczas którego prawie żadne siły pchające/ciągnące z ruchomego końca nie działają na ogniwa prowadnika.

– Daje nam to minimalne obciążenie, niskie zużycie i długą żywotność na dystansach 1000 metrów i więcej – mówi Ottersbach. Igus pracuje już nad alternatywną koncepcją napędu, która zastępuje koła cierne napędami liniowymi. 

Systemy samozasilające się są ekonomiczną alternatywą dla tradycyjnych systemów stosowanych w ASC od dziesięcioleci: stalowe bębny przewodowe, które nawijają i rozwijają kable silnikowe – często w dwóch kierunkach, gdy stały punkt przewodu znajduje się w połowie przesuwu. Problem polega na tym, że gdy żuraw zbliża się do tego stałego punktu, musi wyhamować, aby umożliwić obrót systemu prowadzenia przewodu. Wymaga to czasu, co ma kluczowe znaczenie w okresie, gdy porty muszą stale zwiększać wydajność. Bębny silnika również ważą od czterech do sześciu ton, co znacznie zwiększa zużycie energii przez żuraw.

– Ponieważ prowadnik napędowy porusza się po szynie bez przerwy, ASC nie muszą już hamować w pobliżu stałego punktu pośrodku. Dzięki temu mogą pracować bardziej wydajnie – twierdzi Ottersbach. – Jednocześnie system e-prowadników nie zwiększa ani masy całkowitej, ani mocy napędowej systemu potrzebnej do jego działania. Niższa masa pozwala na prędkość 6 m/s nawet przy długich przesuwach. To znaczące zalety, z których korzysta coraz więcej operatorów portów na całym świecie.

Źródło: igus

O Autorze

MM Magazyn Przemysłowy jest tytułem branżowym typu business to business, w którym poruszana jest tematyka z różnych najważniejszych sektorów przemysłowych. Redakcja online MM Magazynu Przemysłowego  przygotowuje i publikuje na stronie artykuły techniczne, nowości produktowe oraz inne ciekawe informacje ze świata przemysłu i nie tylko.

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę