Wały o długości kilkunastu metrów, korpusy turbin ważące dziesiątki ton, ogromne tuleje i konstrukcje dla przemysłu stoczniowego czy lotniczego – to codzienność zakładów zajmujących się obróbką wielkogabarytową. Im większy detal, tym więcej czynników może zaburzyć jego dokładność, a błędy, które przy standardowych elementach byłyby pomijalne, w skali XXL potrafią przesądzić o tym, czy gotowa część w ogóle nadaje się do dalszego montażu.