Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych

Rynek elementów złącznych – od części typu C Adobe Stock – evkaz
Paweł Kruk
7.9.2026

Rynek części typu C – czyli drobnych, tanich jednostkowo, ale istotnych dla łańcucha produkcyjnego komponentów – rzadko trafia na pierwsze strony branżowych raportów, a to błąd. Jak wynika z analiz Bossard Group i Component Solutions Group, elementy tej kategorii stanowią nawet 65–80% wszystkich pozycji magazynowych typowej firmy produkcyjnej, odpowiadając jednocześnie za zaledwie 5–10% wartości zakupów. Ten pozorny paradoks skrywa jednak istotną prawdę: sama cena zakupu elementu złącznego, uszczelki czy podkładki to często tylko około 20% całkowitego kosztu jego posiadania (TCO) – pozostałe 80% generują procesy zamawiania, magazynowania, kontroli jakości i logistyki.

Powiązane firmy

Sariv Sp. z o. o.

Do kategorii części typu C zaliczają się nie tylko elementy złączne (śruby, nakrętki, podkładki, nity czy wkręty), ale znacznie szersze spektrum komponentów: sprężyny, łożyska, uszczelki, drobne elementy elektryczne, a także komponenty ochronne z tworzyw sztucznych, takie jak zaślepki, nakładki czy elementy maskujące stosowane przy obróbce, transporcie i magazynowaniu detali. Ten segment rynku reprezentuje w niniejszym raporcie firma MOCAP – jeden z jego partnerów – producent zaślepek, korków, uchwytów i taśm maskujących z tworzyw sztucznych i gumy. Firma z ponad 44-letnim doświadczeniem jako jedyna na rynku oferuje w jednym miejscu pełen zestaw sześciu technologii formowania: powlekanie zanurzeniowe (dip moulding), formowanie wtryskowe tworzyw sztucznych i gumy, wytłaczanie gumy oraz rur z tworzyw sztucznych, a także formowanie rozdmuchowe (blow moulding). Firma, certyfikowana wg ISO 9001:2015, prowadzi swój europejski hub produkcyjno-dystrybucyjny w Żernikach koło Poznania, skąd obsługuje m.in. rynki Polski, Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii.

W niniejszym raporcie przyglądamy się rynkowi części typu C od ogółu do szczegółu – zaczynając od globalnych i europejskich danych rynkowych, przez wyzwania związane z zarządzaniem tą kategorią komponentów, aż po najwęższy, ale kluczowy dla tego wydania segment: elementy złączne, a w szczególności śruby i technikę połączeń śrubowych. To właśnie ten temat towarzyszy wrześniowym targom 
SchraubTec Poland w Katowicach.

Rynek części typu C w liczbach

Według danych The Insight Partners globalny rynek części typu C był wart 158,46 mld USD w 2024 r., a do 2031 r. ma osiągnąć wartość 212,8 mld USD, rosnąc w tempie 4,4% rocznie (CAGR). Największym regionem pod względem wartości rynku pozostaje Azja-Pacyfik, napędzana silnym wzrostem przemysłowym w Chinach, Indiach i Japonii oraz rosnącą produkcją motoryzacyjną i lotniczą w regionie. Rynek północnoamerykański, dla porównania, wyceniono na 42,9 mld USD w 2024 r., z prognozą wzrostu do 55,3 mld USD w 2031 r. (CAGR 3,8%) – tu również elementy złączne stanowią największy udział wśród wszystkich części typu C, a wśród nich dominują wkręty.

Najlepiej udokumentowanym segmentem rynku części typu C pozostaje branża lotniczo-obronna. Grand View Research wycenił globalny rynek części C-class dla lotnictwa i obronności na 18,58 mld USD w 2024 r., prognozując wzrost do 25,65 mld USD w 2030 r. (CAGR 5,7%). Co istotne, elementy złączne odpowiadały tam za niemal 48% przychodów tego segmentu – to dobra ilustracja tego, jak bardzo elementy złączne dominują w całej kategorii części typu C, niezależnie od branży końcowej. Europa odpowiadała za 33,8% globalnego rynku tego segmentu, z Włochami jako krajem o najwyższej dynamice wzrostu w regionie.

Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych zdjęcie w treści artykułu

Zarządzanie częściami C – od arkusza kalkulacyjnego do automatu wagowego

Rosnąca liczba pozycji magazynowych przy niewielkiej wartości jednostkowej sprawia, że zarządzanie częściami typu C staje się osobną dyscypliną logistyczną. Systemy zarządzania zapasami przez dostawcę (Vendor Managed Inventory, VMI) wyceniono w 2024 r. na 3,52 mld USD, z prognozą wzrostu do 6,74 mld USD w 2032 r. (CAGR 8,4%) – wynika z danych Verified Market Research. Pokrewny segment zarządzania częściami zamiennymi (spare parts management) ma z kolei osiągnąć 2,6 mld USD do 2033 r., przy czym już dziś ponad dwie trzecie tego rynku stanowi oprogramowanie, głównie w modelu chmurowym.

Coraz popularniejszym rozwiązaniem stają się automaty wydawcze i inteligentne systemy magazynowe oparte na wagach (tzw. smart bins czy smart shelves). Globalny rynek automatów przemysłowych (industrial vending) wyceniono na 1,6 mld USD w 2024 r., z prognozą wzrostu do 2,5 mld USD w 2029 r. – a według innych analiz rynkowych może on osiągnąć nawet 5,8 mld USD do 2030 r. Firmy stosujące tego typu rozwiązania raportują wymierne oszczędności: amerykański Fastenal, jeden ze światowych liderów w tym segmencie, deklaruje typową redukcję zużycia materiałów o 25–35%, a RS Components wskazuje na oszczędności sięgające nawet 40%. Skala zjawiska jest znacząca – Fastenal miał na koniec 2025 r. ponad 136 tys. zainstalowanych takich urządzeń na świecie, a ich liczba rośnie z roku na rok o kilka procent.

Przykładem tej technologii jest SARIV SmartShelf – automat wagowy dystrybuowany przez firmę SARIV, wyłącznego dystrybutora tego rozwiązania na Polskę. System pozwala skonfigurować do 120 niezależnych wag dopasowanych do asortymentu, a dostęp do niego odbywa się poprzez autoryzację kartą RFID lub kodem na ekranie dotykowym.

Jak podkreśla Tomasz Gargaś, CEO SARIV:Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych zdjęcie w treści artykułu

Od kilku lat obserwujemy w Polsce systematyczny wzrost zainteresowania automatyzacją zarządzania elementami złącznymi. Rosnące koszty pracy sprawiają, że ręczne wydawanie i inwentaryzacja drobnych części przestają się opłacać – firmy szukają rozwiązań, które odciążą magazyniera i wyeliminują błędy w stanach magazynowych. Naszym zdaniem to trend, który będzie się umacniał, zwłaszcza w zakładach pracujących w systemie ciągłym, gdzie przestój z powodu braku elementu złącznego kosztuje znacznie więcej niż samo wdrożenie systemu automatycznego wydawania.

Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych zdjęcie w treści artykułu

Efekty wdrożenia SmartShelf u klientów są wymierne – jak zapewnia Tomasz Gargaś:

SmartShelf to automat wagowy, w którym każda kuweta jest jednocześnie osobną wagą – system wie dokładnie, ile sztuk zostało pobranych, z dokładnością od 0,5 grama. Dzięki pełnej kontroli zużycia klienci ograniczają nadmierne pobrania i straty magazynowe nawet o połowę, a magazynier przestaje być wąskim gardłem, bo pracownicy mogą pobierać elementy 24 godziny na dobę bez jego udziału. System sam generuje raporty i zamówienia, integrując się z ERP czy SAP klienta, co realnie odciąża dział zakupów i logistyki.

Elementy złączne – zawężenie do kluczowego elementu

Zawężając perspektywę do samych elementów złącznych, ich globalny rynek wyceniono w 2025 r. na 103,92 mld USD, z prognozą wzrostu do 153,71 mld USD w 2033 r. (CAGR 5,1%) – wynika z danych Grand View Research. W strukturze produktowej dominują śruby gwintowane zewnętrznie, odpowiadające za 48% globalnych przychodów tego rynku. W ujęciu ilościowym, jak podaje Mark Sparks Solutions, europejski rynek elementów złącznych osiągnął w 2024 r. sprzedaż 100,75 mld sztuk, z prognozą wzrostu do 108,3 mld sztuk do 2033 r. (CAGR 4,9%). Rynek europejski wyceniono na 22,96–24,78 mld USD w 2024 r. (w zależności od metodologii), z Niemcami jako największym rynkiem w regionie. Część analiz wskazuje przy tym na kraje Europy Środkowo-Wschodniej – w tym Polskę – jako obszar szczególnie wysokiej dynamiki wzrostu, co wiąże się z konkurencyjnymi kosztami pracy i rolą regionu jako zaplecza produkcyjno-montażowego dla motory
zacji i elektroniki.

Wśród europejskich producentów elementów złącznych zdecydowanie prowadzą Niemcy, odpowiadające za 22% produkcji w Europie – wynika z danych za 2024 r. opublikowanych w raporcie Mark Sparks Solutions „Europe Industrial Fasteners Market”. Za nimi plasują się Włochy, Francja, Wielka Brytania i Hiszpania. Polska zajmuje w tym zestawieniu 6. miejsce, tuż przed Czechami – jako rozwijające się zaplecze produkcyjne Europy Środkowo-Wschodniej, korzystające z niższych kosztów produkcji, wykwalifikowanej kadry i rosnących inwestycji zagranicznych. Aktualne, całościowe dane o wartości polskiej produkcji elementów złącznych w ujęciu bezwzględnym są trudno do dokładnego oszacowania – ostatnie precyzyjne szacunki (produkcja na poziomie 2,1 mld zł) pochodzą z 2021 r. Nowszym, choć cząstkowym barometrem kondycji branży są wyniki segmentu elementów złącznych Mangata Holding (Śrubena Unia) – sprzedaż w tym segmencie wzrosła o 14% rok do roku po trzech kwartałach 2025 r., do 142,9 mln zł, przy ponad 60-procentowym udziale eksportu.

Kluczowym odbiorcą elementów złącznych w Europie pozostaje motoryzacja, odpowiadająca za 28% popytu – wg danych Mark Sparks Solutions za 2024 r. Kolejne miejsca zajmują przemysł maszynowy (18%), budownictwo (14%), lotnictwo i obronność (10%), elektronika i elektrotechnika (8%) oraz energetyka (7%). W Polsce dodatkowym motorem popytu jest trwający boom inwestycyjny w kolejnictwie, który w skali europejskiej odpowiada za ok. 4% popytu na elementy złączne – wartość największych krajowych inwestycji kolejowych i tramwajowych szacuje się na ponad 280 mld zł.

Głosem branży na poziomie europejskim jest European Industrial Fasteners Institute (EIFI) z siedzibą w Brukseli, zrzeszający ponad 300 firm członkowskich zatrudniających łącznie 113 tys. osób. Instytut aktywnie uczestniczy w postępowaniach antydumpingowych – to właśnie skarga EIFI zainicjowała w 2024 r. dochodzenie, które doprowadziło do nałożenia ceł na wkręty bez łbów z Chin.

Otoczenie regulacyjne – presja z Brukseli i Azji

Rynek elementów złącznych coraz silniej kształtują regulacje unijne. Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje definitywna faza CBAM, granicznego mechanizmu korygującego emisyjność importu – elementy złączne (kod CN 7318) są objęte jego zakresem od końca 2022 r. Branża postrzega ten mechanizm jako sposób na wyrównanie warunków konkurencji wobec producentów spoza UE, jednak nie brakuje krytyki jego wdrożenia. Andreas Bertaggia, prezes European Fastener Distributor Association (EFDA), ocenił wprowadzenie CBAM bez systemu weryfikacji emisji jako działanie, które w praktyce funkcjonuje jak drastyczne cło karne na importowane śruby, nakrętki i inne elementy złączne. Z badania EFDA wynika, że jedynie 12% dostawców jest w stanie dostarczyć kompletne dane emisyjne.

Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych zdjęcie w treści artykułu

Równolegle funkcjonują cła antydumpingowe na elementy złączne z Chin, obowiązujące od 2022 r., a od października 2025 r. – nowe, ostateczne cło antydumpingowe na wkręty bez łbów z Chin:

Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych zdjęcie w treści artykułu

Na koszty produkcji dodatkowo wpływa polityka celna wobec stali. Komisja Europejska zaproponowała podniesienie ceł na import stali z 25% do 50% od połowy 2026 r., przy jednoczesnym zmniejszeniu bezcłowego kontyngentu importowego o 47%. To reakcja na globalną nadprodukcję – Chiny wyeksportowały w 2024 r. rekordowe 110,72 mln ton stali, o 22,7% więcej niż rok wcześniej.

Osobnym obszarem regulacyjnym pozostają przepisy REACH dotyczące związków chromu sześciowartościowego (Cr(VI)), stosowanych w powłokach galwanicznych elementów złącznych. W kwietniu 2025 r. Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) zaproponowała ogólnounijne ograniczenie stosowania tych substancji, wskazując je jako jedne z najsilniejszych karcinogenów zawodowych. W praktyce oznacza to dla producentów elementów złącznych konieczność stopniowego przechodzenia na pasywację bezchromiankową, opartą na chromie trójwartościowym, tytanie lub cyrkonie.

Wyzwania: koszty pracy i dekarbonizacja

Rosnące koszty pracy to kolejne wyzwanie dla polskich producentów elementów złącznych. Według GUS indeks kosztów zatrudnienia wzrósł w IV kwartale 2025 r. o 7,7% rok do roku, stawiając Polskę w ścisłej czołówce krajów Unii Europejskiej pod względem dynamiki wzrostu tego wskaźnika. Erozja tradycyjnej przewagi kosztowej wobec producentów azjatyckich wymusza inwestycje w automatyzację produkcji i cyfryzację procesów – w tym właśnie kontekście rozwiązania takie jak SmartShelf zyskują na znaczeniu nie tylko jako narzędzie porządkujące magazyn, ale także jako realny argument w rachunku ekonomicznym firmy.

Dodatkowym czynnikiem kosztowym pozostaje dekarbonizacja hut i odlewni zaopatrujących branżę w surowiec – rosnące ceny energii oraz koszty uprawnień do emisji w ramach unijnego systemu ETS przekładają się na wyższe ceny stali wykorzystywanej do produkcji elementów złącznych.

Śruby i technika połączeń – rdzeń wydania targowego

Wrześniowe wydanie MM Magazynu Przemysłowego towarzyszy targom SchraubTec poland w Katowicach (15 września 2026 r.) – wydarzeniu w całości poświęconemu technice montażu śrubowego. Na tegorocznej edycji swoją ofertę zaprezentuje blisko 60 wystawców z całej Europy – od producentów elementów złącznych, przez dostawców narzędzi montażowych, po firmy oferujące systemy kontroli jakości połączeń. Zapowiedziana tematyka programowa targów obejmuje integrację inteligentnych narzędzi montażowych, analizę danych w czasie rzeczywistym i automatyzację procesów, a także problem samoistnego luzowania się połączeń śrubowych pod wpływem wibracji i metody jego zapobiegania.

Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych zdjęcie w treści artykułu

Jakość połączenia gwintowanego zaczyna się jednak dużo wcześniej – już na etapie kontroli samego gwintu. Jak podkreśla Tomasz Strąk, CEO Tru-Thread Europe, firmy specjalizującej się w produkcji sprawdzianów gwintowych i gładkich: Rynek elementów złącznych – od części typu C do techniki połączeń śrubowych zdjęcie w treści artykułu

Precyzyjna kontrola jakości połączeń gwintowanych ma dziś kluczowe znaczenie, szczególnie w motoryzacji i lotnictwie, gdzie nawet niewielkie odchylenia mogą wpływać na bezpieczeństwo i niezawodność produktu. Rosnące wymagania norm, audytów i identyfikowalności pomiarów sprawiają, że popyt na certyfikowane sprawdziany, wzorcowanie i specjalistyczne rozwiązania kontrolne, które dostarcza firma Tru-Thread Europe, stale rośnie.

Firma rozróżnia dwa podstawowe typy swoich produktów:

Sprawdzian standardowy wykonywany jest według określonych norm i typowych tolerancji. Sprawdzian specjalny powstaje natomiast na podstawie rysunku klienta i jest dostosowany do konkretnego detalu, wymiaru lub nietypowej geometrii. Firmy sięgają po takie rozwiązania głównie przy produkcji części niestandardowych, wymagających kontroli parametrów, których nie da się skutecznie zweryfikować standardowym sprawdzianem – wyjaśnia Tomasz Strąk.

Rynek sprawdzianów gwintowych, choć niszowy, systematycznie rośnie – globalnie ma się zwiększyć z ok. 500 mln USD w 2023 r. do ok. 775 mln USD w 2032 r. Produkcja i kontrola gwintów podlegają przy tym ścisłym normom – w Europie obowiązują odpowiedniki ISO 4017 (dawniej DIN 933) dla śrub z łbem sześciokątnym czy ISO 4032 (DIN 934) dla nakrętek, a w konstrukcjach stalowych dodatkowo normy EN 1090-2 i EN 14399-2, regulujące metodę kontrolowanego momentu dokręcania. 

Sama kontrola gwintu to jednak dopiero połowa historii – równie istotne jest zabezpieczenie gotowego połączenia przed samoistnym rozluźnieniem. W zastosowaniach narażonych na silne wibracje, takich jak energetyka wiatrowa (moc zainstalowana w lądowej energetyce wiatrowej w Polsce przekracza już 11 GW) czy transport kolejowy, standardowe podkładki sprężyste bywają niewystarczające. Rozwiązaniem, które od lat 80. XX w. stosuje się w takich przypadkach, są podkładki klinowe – technologia opracowana i rozwijana przez szwedzką firmę Nord-Lock, partnera niniejszego raportu. Zasada ich działania opiera się na parze identycznych podkładek z klinami na powierzchni wewnętrznej, których kąt jest większy niż kąt wzniosu linii śrubowej gwintu. To sprawia, że połączenie klinuje się między podkładkami, a nie na samym gwincie, co zabezpiecza je przed odkręceniem nawet przy silnych drganiach i jednocześnie wydłuża żywotność samej śruby.

Nord-Lock Group, część notowanej na giełdzie w Sztokholmie grupy inwestycyjnej Investment AB Latour, odnotowuje w tym segmencie systematyczny wzrost – według danych za IV kwartał 2024 r. zarówno zamówienia, jak i sprzedaż netto grupy wzrosły o 9% rok do roku. Globalny rynek podkładek klinowych (wedge-locking washers) wyceniono w 2024 r. na 344 mln USD, z prognozą wzrostu do 485 mln USD w 2032 r. Firma rozwija się także przez akwizycje – w 2025 r. przejęła większościowy pakiet udziałów w Energy Bolting Limited, wchodząc tym samym w segment krytycznych elementów złącznych dla przemysłu energetycznego.

Perspektywy na najbliższe kwartały

Rynek części typu C, a w jego obrębie elementy złączne, znajduje się dziś na przecięciu kilku istotnych trendów: rosnącej presji regulacyjnej (CBAM, cła antydumpingowe, cła na stal), która premiuje producentów europejskich, ale podnosi koszty importu; rosnących kosztów pracy, które wymuszają inwestycje w automatyzację zarządzania magazynem; oraz rosnących wymagań jakościowych, szczególnie w sektorach o podwyższonym ryzyku, takich jak energetyka, kolej czy motoryzacja. Dla firm planujących zakupy i inwestycje w najbliższych kwartałach oznacza to potrzebę dywersyfikacji dostawców w kierunku producentów europejskich oraz przyjrzenia się rozwiązaniom cyfryzującym zarządzanie częściami C – od inteligentnych systemów wydawania po zaawansowane technologie zabezpieczania i kontroli jakości połączeń.

O Autorze

Paweł Kruk

Paweł Kruk jest dyrektorem zarządzającym Raven Media oraz redaktorem naczelnym marek medialnych MM Magazyn Przemysłowy, elektrotechnikAUTOMATYK, autoEXPERT. Z blisko 30-letnim doświadczeniem w branży medialnej, specjalizuje się w tematyce przemysłowej i motoryzacyjnej. Łączy doświadczenie menedżerskie z praktyczną znajomością wyzwań, przed jakimi stoją firmy z tych sektorów.

Tagi artykułu

MM Magazyn Przemysłowy 9/2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę