Spora szansa na wzrosty w polskiej gospodarce

Reklama
Reklama

W 2016 roku polska gospodarka będzie rosnąć w tempie 3,3–3,7 proc. – prognozuje prof. Krzysztof Opolski z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem obecnie największym czynnikiem ryzyka jest ewentualne wyjście Wielkiej Brytanii z UE, a także widmo głębszego spowolnienia w Chinach. Brexit spowodowałby prawdopodobnie spadek aktywności handlowej wewnątrz wspólnoty, a także znacząco uszczuplił unijny budżet. Wzmocniłby także nastroje separatystyczne w innych krajach członkowskich.

Prognozy Banku Światowego są dosyć pozytywne, chociaż już w tej chwili zaczynają pojawiać się głosy o możliwej korekcie tych prognoz do PKB w granicach 3,2–3,3 proc. – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor prof. Krzysztof Opolski z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. – Takim podstawowym motorem napędowym naszej gospodarki w najbliższym czasie powinien być wzrost konsumpcji – dodaje.

Reklama

Według kwietniowych szacunków Banku Światowego w 2016 roku wzrost polskiego PKB wyniesie 3,7 proc. W latach 2017–2018 nasza gospodarka ma rosnąć w tempie 3,5 proc.

Jest wiele zmiennych, które mogą rzutować na ostateczny wynik tempa wzrostu PKB. Niemniej jednak jestem tutaj umiarkowanym optymistą – stwierdza prof. Opolski. – Powiedziałbym, że w tym roku polska gospodarka będzie rosnąć w przedziale 3,3–3,7 proc. Na pewno będzie to powyżej 3,0 proc. – przewiduje.

Zdaniem ekonomisty najważniejszym czynnikiem ryzyka dla polskiej gospodarki jest obecnie ryzyko ewentualnego brexitu. Opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię wiązałoby się m.in. utrudnieniami w handlu czy mniejszymi dotacjami dla naszego kraju. Według prof. Opolskiego wzrost polskiego PKB może zahamować także głębsze spowolnienie gospodarcze w Chinach oraz spadek aktywności w gospodarce Niemiec.

Trzeba mieć także nadzieję, że inflacja okaże się nieco wyższa niż aktualne szacunki. W tej chwili deflacja wpływa negatywnie na wzrost gospodarczy – dodaje Krzysztof Opolski.

Marcowe prognozy Narodowego Banku Polskiego zakładają, że inflacja w polskiej gospodarce pojawi się dopiero w III kwartale 2016 roku. Poprzednie prognozy mówiły o tym, że wzrost cen miał mieć miejsce już od stycznia tego roku. Tymczasem według marcowych odczytów GUS poziom deflacja w Polsce wyniosła aż 0,9 proc., podobnie jak w całym I kwartale roku. Projekcja inflacji zakłada całoroczną deflację na poziomie -0,4 proc. Ustawa budżetowa przewiduje natomiast niewykonalny zdaniem ekonomistów wzrost cen o 1,7 proc.

Reklama

Wobec niższej od prognoz dynamiki cen rząd ma zamiar szukać dodatkowych przychodów budżetowych m.in. dzięki uszczelnieniu obowiązującego systemu podatkowego.

Jeżeli uda się zrealizować chociażby część tych zapowiedzi, czyli uszczelnienia tego systemu VAT, to dopływ do budżetu będzie dosyć istotny. Te środki powinny umożliwić realizację i rozwój programu „Rodzina 500 plus” bez zbędnego ryzyka dla polskich finansów – zauważa ekonomista.

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego wyjaśnia jednak, że obok bezpośredniej pomocy materialnej państwo powinno zaktywizować potrzebujących także poprzez wsparcie ich edukacji oraz aktywności zawodowej.

Jeżeli te dwa strumienie pomocy ruszą, to można powiedzieć, że sytuacja gospodarcza nie będzie zła, powiedziałbym będzie dobra – stwierdza.

Ekspert odnosi się także do kwestii czerwcowego referendum w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a także ogólnych nastrojów społecznych panujących w Europie.

W Europie narasta coraz silniej taki sceptycyzm w stosunku do Unii Europejskiej. Trudno odczuć, czy to są trendy, które są nagłaśniane przez mass media, bo to jest bardzo atrakcyjne, czy też to są rzeczywiście trendy, które tkwią gdzieś u podstaw społeczeństwa – mówi Opolski.

Zdaniem rozmówcy narastający sceptycyzm powinien być sygnałem motywującym do usprawnienia funkcjonowania unijnej administracji oraz pozostawienia większej suwerenności państwom członkowskim. Jeśli tak się stanie, to prawdopodobnie Unia Europejska przetrwa w niezmienionej formie.

Jeżeli jednak będą w dalszym ciągu utrzymywane tendencje biurokratyczne i takie odcięcie pewnych decyzji Unii Europejskiej od świadomości narodowych, to jestem tutaj pełen obaw o to, jak zagłosują Anglicy – podsumowuje ekspert, dodając, że Bruksela pełni także rolę gwaranta spokoju militarnego w Europie.

Źródło: Newseria

Reklama

O Autorze

MM Magazyn Przemysłowy jest tytułem branżowym typu business to business, w którym poruszana jest tematyka z różnych najważniejszych sektorów przemysłowych. Redakcja online MM Magazynu Przemysłowego  przygotowuje i publikuje na stronie artykuły techniczne, nowości produktowe oraz inne ciekawe informacje ze świata przemysłu i nie tylko.

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama