Dlaczego fabryki wracają do Europy?

Dlaczego fabryki wracają do Europy? Canva

Przez lata globalny biznes produkował tam, gdzie jest najtaniej, najszybciej i najbardziej efektywnie - jednak ten model właśnie się kończy. Firmy po obu stronach Atlantyku coraz wyraźniej odchodzą od logiki opartej na wydajności kosztowej i zmierzają w kierunku reindustrializacji, w której najważniejsze stają się biznesowa odporność, bezpieczeństwo dostaw i większa kontrola nad kluczowymi zasobami.

Nadchodzi reindustrializacja?

Z danych Capgemini wynika, że 73% europejskich i amerykańskich organizacji ma już strategię reindustrializacji albo właśnie ją rozwija. Dla porównania: w 2025 r. było to 66%, a w 2024 r. 59%. W ciągu zaledwie dwóch lat proces ten przeszedł więc drogę od trendu do jednego z głównych tematów na agendach zarządów. Globalna pandemia, konflikty zbrojne, geopolityczna niestabilność, napięcia handlowe i wynikające z tego zakłócenia logistyczne uświadomiły firmom, że najtańszy łańcuch dostaw bywa też najbardziej kruchy. 

Najlepiej pokazują to powody, dla których przedsiębiorstwa przenoszą produkcję bliżej rynków macierzystych lub do państw politycznie bardziej przewidywalnych. Z badania Capgemini wynika, że firmy dążą do większej suwerenności i kontroli nad kluczowymi surowcami, komponentami, technologiami i zdolnościami produkcyjnymi, aby ograniczyć zależność od zagranicznych dostawców i ryzyko koncentracji geograficznej. Innymi słowy, są dziś skłonne ponieść wyższe koszty w zamian za większą stabilność i bezpieczeństwo operacyjne.

Jeszcze mocniej wybrzmiewa wpływ geopolityki: aż 85% organizacji przyznaje, że obecne napięcia międzynarodowe skłaniają je do rozważania krajowej produkcji albo sourcingu w państwach sojuszniczych.

Różne ścieżki 

W USA dominuje tzw. reshoring, czyli powrót produkcji do kraju. Niemal połowa (48%) amerykańskich organizacji zainwestowało już w to rozwiązanie, podczas gdy rok wcześniej było to 30%. To efekt ceł, zachęt federalnych i stanowych oraz coraz silniejszej presji na budowę krajowych mocy produkcyjnych.

Europa idzie inną drogą i częściej wybiera tzw. friendshoring, czyli lokowanie produkcji w krajach sojuszniczych. Taką strategię realizuje 64% organizacji europejskich. W tym regionie przemysł działa jednak w znacznie trudniejszych warunkach kosztowych niż w Ameryce. Ceny energii w UE pozostają średnio dwa razy wyższe niż w USA.

Nowy model produkcji

Jeśli Zachód chce produkować bliżej siebie, musi produkować znacznie inteligentniej. Technologia ma ograniczać koszty pracy, skracać czas wdrożeń, poprawiać jakość i zwiększać elastyczność fabryk. Dlatego reindustrializacja coraz częściej oznacza budowę nowego modelu przemysłu opartego na automatyzacji, robotyce, cyfrowych bliźniakach i danych. Nic zatem dziwnego, że 82% organizacji spodziewa się wzrostu innowacyjności dzięki reindustrializacji. 

Reindustrializacja nie jest dziś zatem sentymentalnym powrotem do starego przemysłu, tylko próbą zbudowania przemysłu, który przetrwa świat permanentnej niestabilności.

Źródło: Capgemini

O Autorze

MM Magazyn Przemysłowy jest międzynarodową marką medialną należącą do holdingu Vogel Communications Group. W ramach marki MM Magazyn Przemysłowy wydawane jest czasopismo, prowadzony jest portal magazynprzemyslowy.pl oraz realizowana jest komunikacja (różnymi narzędziami marketingowymi) w przemysłowym sektorze B2B.

Tagi artykułu

MM Magazyn Przemysłowy 4/2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę