Ekspert o przyszłości: AI może stać się tak oczywistym narzędziem jak Excel
ComarchPiotr Rusin, Product Manager zajmujący się AI, w podcaście Comarch „Kulisy Cyfryzacji” mówił o tym, jak nieodpowiednio wykorzystywane narzędzia mogą zmniejszać bezpieczeństwo danych. Jeśli jednak nauczymy się ich używać, są w stanie zmienić oblicze firm o 180 stopni – nie tylko w biurze, ale też w magazynie czy na hali produkcyjnej. Przy czym trzeba pamiętać, że AI to nie tylko popularne modele językowe (LLM).
O sztucznej inteligencji słychać z każdej strony, jednak, jak pokazują dane, nie wszędzie adopcja ekosystemu AI jest priorytetem. Raport Comarch i PMR pokazał, że wśród firm z sektora MŚP tylko 11 proc. postrzega AI jako kluczową technologię. Czego się obawiają? Połowa przedsiębiorstw nie ufa odpowiedziom udzielanym przez sztuczną inteligencję, a 37 proc. zwraca uwagę na wysokie koszty wdrożenia. 43 proc. boi się o bezpieczeństwo danych.
Mimo tych liczb AI jest aktualnie jedną z „najgłośniejszych” technologii. Jak przekonuje Piotr Rusin, ekspert Comarch specjalizujący się w AI, firmy nie powinny jednak dać się ponieść zbyt wielkiemu entuzjazmowi, lecz odpowiednio wyważyć oczekiwania i potrzeby.
– Nie ukrywajmy, jesteśmy teraz w bańce AI-owej. Wiele firm sugeruje, że powinniśmy wdrażać ją do każdego procesu, ale nie jest to właściwy kierunek. Kluczem jest wykorzystanie AI tam, gdzie klasyczna automatyzacja osiąga swoje granice lub jest zbyt skomplikowana do wdrożenia. W takich przypadkach AI to nie „ściema”, ale realne wsparcie – zaznacza Piotr Rusin.

Dlaczego shadow AI zagraża firmom?
Z drugiej strony specjalista twierdzi, że nie powinniśmy podchodzić do tej technologii z niepokojem. Lęki związane z wdrożeniem mogą zostać zażegnane dzięki odpowiedniej strategii. Po pierwsze – firmy muszą zadbać o bezpieczne przetwarzanie informacji. Piotr Rusin podkreśla, że jednym z największych obecnych wyzwań dla firm jest zjawisko tzw. shadow AI. Polega ono na tym, że nawet jeśli organizacja nie wykupiła dostępu do profesjonalnych narzędzi AI, to jej pracownicy i tak mogą korzystać z nich w codziennej pracy. Robienie tego na własną rękę rodzi jednak poważne zagrożenia.
– I tu znów wracamy do danych. Oficjalnie tylko kilkanaście procent firm przyznaje wprost, że ma za sobą jakieś wdrożenia AI. Ale kadra zarządzająca niekoniecznie wie, co dzieje się niżej, że pracownicy też regularnie korzystają z inteligentnych narzędzi, ale robią to poza strukturą organizacji. Shadow AI jest zjawiskiem powszechnym. To niekorzystne dla firm z perspektywy bezpieczeństwa danych. Nie jesteśmy w stanie jako przedsiębiorstwo kontrolować, czym ta sztuczna inteligencja jest karmiona. Pracownik może wrzucić wszystko: dane klientów, umowę. Te informacje wypływają poza naszą firmę – mówi Piotr Rusin.
Rusin zwraca uwagę na jeszcze jeden kluczowy aspekt: świadomość. Sztuczna inteligencja bowiem to nie tylko duże modele językowe, ograniczające się do wpisania promptu i uzyskania odpowiedzi. Znajdziemy ją w wielu technologiach, takich jak uczenie maszynowe (machine learning) czy computer vision (np. optyczne rozpoznawanie tekstu, tzw. OCR). – Kierownik czy menadżer może nawet nie wiedzieć, że wykorzystuje AI. A okazuje się, że od dobrych kilku lat ma w swojej firmie w księgowości technologię OCR – zauważa ekspert.
AI, ale gdzie jej użyć?
Gdzie jeszcze firmy mogą wykorzystać AI? Na przykład w logistyce.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
– Sztuczna inteligencja wspomaga pracownika w zarządzaniu zadaniami w magazynie. Dzięki AI może to robić automatycznie. Drugi przykład to optymalizacja zbierania zamówień. Jak to działa? Gdy mamy kilka zamówień, to zamiast zbierać je jedno po drugim, pracownik może podczas jednego przejścia między półkami skompletować towary do kilku zamówień jednocześnie. To znacząco obniża koszty operacyjne i pozwala spakować więcej paczek w tym samym czasie – tłumaczy Rusin.
Innym obszarem, w którym AI wspiera przedsiębiorstwa, jest analityka danych.
– Duże modele językowe mogą być wykorzystywane między innymi do tego, żeby z danymi „rozmawiać”. W ten sposób ułatwiamy w dużym stopniu dostęp do nich oraz ich rozumienie. Ogromną przewagę ma też machine learning, czyli uczenie maszynowe, z tego względu, że ta technologia pozwala odnajdywać wzorce w danych. Człowiek prawdopodobnie nie jest w stanie przetworzyć tylu informacji i znaleźć tylu wzorców, ile sztuczna inteligencja w ciągu kilku chwil – mówi ekspert.
– Przepuszczając dane przez AI, ona dosyć szybko wykryje, że na przykład spadek sprzedaży nie wynika z lenistwa handlowców, lecz z tego, że dostawy nie przyjeżdżają na czas i klienci po prostu rezygnują z zakupów – dodaje.
Rozmowa z czatem
Specjalista przewiduje również, że w najbliższym czasie istotna stanie się automatyzacja komunikacji z czatem AI. Wirtualny asystent może pełnić rolę nawigatora i nauczyciela dla nowych pracowników. – Wyobraźmy sobie, że przychodzi do nas nowy pracownik. Zamiast pytać kolegę "jak wystawić fakturę?", co jest nieefektywne, może napisać do czatu AI. To w dużym stopniu ułatwia korzystanie z systemu – zaznacza Piotr Rusin.
Źródło: Comarch


































